Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Św. Mikołaj przychodzi, ale magia znika? Prezent nie zbuduje relacji z dzieckiem

Kiedyś 6 grudnia oznaczał pełne ekscytacji oczekiwanie. Dziś rozmowa o św. Mikołaju wygląda zupełnie inaczej. W świecie, w którym dzieci obdarowywane są prezentami przez cały rok, sam moment pojawienia się św. Mikołaja traci swoje dawne znaczenie. Coraz częściej znika też to, co najważniejsze, czyli zdolność do marzeń i radość z drobiazgów. Więcej opowiedziała w rozmowie z Anną Piekarczyk Katarzyna Wnęk-Joniec, psycholog dziecięca.

Św. Mikołaj przychodzi, ale magia znika? Prezent nie zbuduje relacji z dzieckiem
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Posłuchaj wypowiedzi

Radość z małych rzeczy kontra rzeczywistość wielkich oczekiwań

Spotykam dzieci w małych miejscowościach, poza Krakowem. Daję im małą maskotkę, cokolwiek, co akurat mam w torbie i one są szczęśliwe. Te dzieci przywracają mi wiarę w sens dawania – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.

Coraz częściej prezenty są częścią wyścigu, w którym liczy się nie to, że dziecko coś dostało, ale co dostało. Nie jest to kaprys ani niewdzięczność, to skutek przyzwyczajenia. Dzieci, które mają bardzo dużo, stopniowo przestają umieć się cieszyć. Zanikają emocje, które kiedyś były naturalne: niecierpliwe czekanie, wyobrażanie sobie prezentu, ekscytacja, wdzięczność. Wbrew pozorom część dzieci nadal marzy. W najmłodszych listach do św. Mikołaja pojawiają się proste prośby: maskotka, plastikowy samochód z otwieranymi drzwiami. To marzenia przedszkolaków – jeszcze nieskażone katalogami, reklamami i porównywaniem w klasie.

Kolejny problem dotyczy tego, czym stał się prezent. Dla wielu dorosłych to dziś próba nadrobienia braku czasu i symbol tego, że nie było mnie, ale pamiętam, więc masz coś dużego. Tylko że to tak nie działa. Prezent nie zbuduje relacji. Dzisiejsze dzieci toną w rzeczach. Pokoje przypominają magazyny – plastik, zabawki, materiały, pudełka. A z drugiej strony rodzice nie oczekują od dzieci niczego. Żadnych obowiązków, żadnego wkładu w życie domowe.

Największym wyzwaniem jest dziś nauczyć dzieci czekać. Nauczyć je marzyć. Dać im przestrzeń do pragnienia czegoś, co nie wydarza się od razu. – "Jeśli dziecko może wszystko dostać natychmiast, nie nauczy się marzyć" – dodaje Katarzyna Wnęk-Joniec.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"