Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Spokojny rodzic to spokojne dziecko

Emocjonalna stabilność rodzica ma kluczowe znaczenie dla rozwoju dziecka. Nie jest to tylko intuicja, ale wniosek płynący z badań naukowych. Okazuje się, że nawet drobna reakcja dorosłego w pierwszych sekundach po błędzie dziecka może wpłynąć na jego zdolność radzenia sobie ze stresem, uczenia się i budowania odporności psychicznej. Więcej w rozmowie z Sylwią Paszkowska opowiedziała Katarzyna Wnęk-Joniec.

Spokojny rodzic to spokojne dziecko
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Posłuchaj rozmowy

Każdy, kto obserwował małe dziecko, wie, gdy upada, następuje chwila ciszy i spojrzenie w stronę rodzica. Nie jest to przypadek. Dzieci w naturalny sposób sprawdzają reakcję dorosłego, by dowiedzieć się, jak zinterpretować sytuację. Czy to powód do płaczu? Strachu? A może nic wielkiego się nie stało? To właśnie w tym momencie, często w ciągu pierwszych kilkudziesięciu sekund, kształtuje się reakcja emocjonalna dziecka.

Na ten mechanizm zwrócił uwagę dr Liu Wen z Instytutu Rozwoju Neuronalnego w Chinach, który przebadał 480 dzieci w wieku od 3 do 12 lat. Celem było sprawdzenie, co odróżnia dzieci lepiej radzące sobie z problemami od tych, które szybciej się poddają. Wyniki okazały się zaskakujące. Po popełnieniu błędu dzieci reagowały na dwa wyraźnie różne sposoby. Pierwsza grupa napinała się, unikała kontaktu wzrokowego, wstrzymywała oddech, reagowała stresem, a druga rozluźniała się, uśmiechała, podejmowała kolejną próbę, traktowała sytuację spokojniej. Różnice były widoczne także na poziomie neurologicznym – dzieci z pierwszej grupy wykazywały niższą aktywność w obszarach mózgu odpowiedzialnych za uczenie się na błędach.

Ta reakcja nie jest wrodzona. Dzieci uczą się jej od dorosłych – rodziców, opiekunów, nauczycieli. To oni modelują sposób radzenia sobie ze stresem, często nieświadomie: tonem głosu, mimiką, westchnieniem czy spojrzeniem. W dalszej części eksperymentu wybrana grupa rodziców została przeszkolona, by w sytuacjach trudnych reagować w określony sposób. Zamiast krytyki czy frustracji mieli używać jednego zdania: "Ciekawe, czego to może nas dzisiaj nauczyć?". Jakie były efekty? Po tygodniu poziom kortyzolu u dzieci spadł o 22%, a aż 68% dzieci lepiej radziło sobie z rozwiązywaniem problemów. To pokazuje, że zmiana narracji, z błędu jako porażki na błąd jako lekcję, realnie wpływa na rozwój dziecka.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"