Zabawa z dzieckiem to moment nawiązywania głębszych relacji, budowania bliskości, ale też jest to chwila, w której niewinna zabawa może przerodzić się w coś zupełnie innego. Szczególnie dotyczy to dzieci, które nie mają odwagi wyrazić, że coś przestaje im odpowiadać, a przecież dorosły ponosi odpowiedzialność za to, jak przebiega zabawa i kiedy powinna się zakończyć. Coraz częściej słyszymy o zjawisku przebodźcowania dzieci podczas zabawy. To, co może wyglądać jak ekscytacja i radość, ale w rzeczywistości może być dla dziecka przeciążeniem fizycznym i emocjonalnym. W kolejnym odcinku z cyklu Dziecko też człowiek Sylwia Paszkowska porozmawiała z Katarzyną Wnęk-Joniec o skutkach przebodźcowania u dzieci.
Tata wraca z pracy, dziecko biegnie z radością i prosi o podrzucenie. Podrzut raz, drugi, trzeci. Tata widzi uśmiech, radość, więc nie przestaje. Przecież dziecko się śmieje, prawda? Podobnie ze skakaniem na łóżku, kręceniem się w kółko, huśtaniem, kołysaniem – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.
Dziecko wygląda na szczęśliwe, czerwone z emocji, śmiech nie cichnie, ale coś zaczyna być nie tak. Ten śmiech nie musi być oznaką szczęścia, ponieważ często jest to nerwowy śmiech, niekontrolowany, będący reakcją organizmu na nadmiar bodźców.
Jak takie zabawy się kończą? Dziecko nagle zaczyna uderzać rodzica, gryźć, kopać. Co się z nim dzieje? Brakuje nam wiedzy o tym, że maluch ma dużo mniejsze możliwości. To dorosły powinien decydować o czasie zabawy. Dzieci nie potrafią same się zatrzymać.
Ciało i emocje malucha były tak przebodźcowane, że nie miało innego sposobu, by to okazać, niż przez wybuch – fizyczny, impulsywny. Uderzenia, gryzienie, krzyk, płacz, to często nie "złe zachowanie", lecz niezrozumiany sygnał - "mam dość". Rodzice często są zdezorientowani. Dziecko przed chwilą tak bardzo się śmiało, a teraz bije, gryzie, krzyczy. Co się stało?
(cała rozmowa do posłuchania)
Posłuchaj wypowiedzi
Jak uspokoić dziecko? Powiedz, że potrzebujesz krótkiej przerwy, od 3 do 5 minut. Po upływie tego czasu wróć do zabawy lub zaproponuj coś spokojniejszego, np. rysowanie czy wspólne czytanie.
Zadaniem dorosłego jest być przewodnikiem dziecka w świecie emocji i otaczających go bodźców. To na nim spoczywa odpowiedzialność, by przerwać zabawę w odpowiednim momencie. Dziecko może nie umieć jeszcze powiedzieć "stop", a my musimy nauczyć się go słuchać.