Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie krzycz, tylko zrozum! Mózg limbiczny to centrum dziecięcych emocji

Rodzicielstwo to nie tylko opieka nad fizycznymi potrzebami dziecka, to przede wszystkim nieustanna praca nad emocjami najmłodszych, którzy do końca nie potrafią jeszcze świadomie nimi zarządzać. Kluczem do zrozumienia dziecięcych reakcji – tych gwałtownych, nieprzemyślanych, czasem raniących – jest mózg limbiczny. To on rządzi emocjonalnym chaosem, który może nas zaskakiwać, frustrować, a nawet przerażać. W kolejnym odcinku z cyklu Dziecko też człowiek Sylwia Paszkowska porozmawiała z Katarzyną Wnęk-Joniec o tym, jak lepiej zrozumieć swoje dziecko i jego nieprzewidziane reakcje na otaczającą rzeczywistość.

Nie krzycz, tylko zrozum! Mózg limbiczny to centrum dziecięcych emocji
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Czym jest mózg limbiczny?

Mózg limbiczny jest odpowiedzialny za emocje – te silne, gwałtowne, niekiedy trudne do opanowania. To dzięki niemu czujemy radość, lęk, złość, euforię czy ból psychiczny. To on uruchamia w nas reakcje typu: "krzyczę, zanim pomyślę", "walczę, zanim zapytam, o co chodzi".

Mózg limbiczny to cudna struktura, która odpowiada za duże emocje. Daje nam w jakiś sposób energię. Wychowywanie dzieci, uczenie ich świata, polega na tym, by ten mózg kontrolować, nadać mu kierunek – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.

W przypadku dzieci, których układ nerwowy wciąż się rozwija, mózg limbiczny działa jak nieuregulowana rzeka. Celem wychowania jest stworzenie granic, nauczenie, jak radzić sobie z emocjami, jak je nazywać i wyrażać bez ranienia innych.

Kiedy dziecko mówi "jesteś głupia", to często znaczy: "bardzo mnie boli" albo "boję się". Takie słowa są często desperacką próbą zakomunikowania emocji, z którymi dziecko nie umie sobie poradzić.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Dziecko potrzebuje granic, nie kary

Jednak nawet jeśli rozumiemy, skąd biorą się te impulsy, nie możemy ich akceptować bezrefleksyjnie. Rolą dorosłego jest stawianie granic – nie jako kara, ale jako wyraz troski i odpowiedzialności.

Dziecko może być złe, może czuć złość, ale nie może obrażać. Reakcja rodzica powinna być spokojna, ale stanowcza: "Nie zgadzam się na to, żebyś mnie przezywała. Widzę, że jesteś zła, ale to nie daje ci prawa do krzywdzenia mnie".

Podstawowym błędem dorosłych jest oczekiwanie, że dziecko po nazwaniu emocji zrozumie i przestanie reagować impulsywnie. Tymczasem emocje nie znikają od słów. Dzieci potrzebują nauczyć się sposobów radzenia sobie z emocjami: co robić, kiedy czuję złość, smutek, strach?

To długi proces, czasem pełen porażek, ale niezbędny, by nauczyć dziecko funkcjonowania w świecie, który nieustannie dostarcza bodźców. Kluczem jest nie "zatrzymywanie" emocji, ale ich ukierunkowanie, z pomocą dorosłych, którzy potrafią być jednocześnie wyrozumiali i stanowczy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"