Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kto podejmuje decyzje? O granicach dziecięcej autonomii

Coraz częściej rodzice stają przed dylematem, ile swobody dawać dzieciom w podejmowaniu decyzji. Czy kilkulatek powinien sam decydować, czy zgadza się na pobranie krwi albo przyjęcie leku? Dlaczego w niektórych sytuacjach to dorośli muszą mieć decydujący głos i jak mądrze stawiać granice dziecięcej autonomii? - Nie negocjujemy w sytuacji zagrożenia życia, zdrowia czy bezpieczeństwa. Dziecko może zdecydować, w co się ubrać lub w co się bawić – mówi w rozmowie z Sylwią Paszkowską Katarzynka Wnęk-Joniec.

Kto podejmuje decyzje? O granicach dziecięcej autonomii
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Nie negocjujemy w sprawach życia i zdrowia

Współcześni rodzice coraz częściej stają przed dylematem: w jakim stopniu pozwolić dziecku decydować o sobie? Z jednej strony chcemy wychować dzieci na pewne siebie, świadome swoich potrzeb jednostki. Z drugiej, to my, dorośli, jesteśmy odpowiedzialni za ich bezpieczeństwo, zdrowie i rozwój. Gdzie więc postawić granicę? Są obszary, w których to dorośli muszą podejmować decyzje za dziecko. Pobranie krwi, podanie leku, szczepienie, to nie są sytuacje, które mogą być negocjowane z kilkulatkiem.

Po to jesteśmy dorośli, żeby wspierać dziecko. Wspierać nie znaczy przytłaczać go ciężarem decyzji, z którymi sobie nie poradzi. Maluch nie zna konsekwencji zaniechania leczenia czy diagnostyki. Rodzic, który pyta: "Zgodzisz się?" w sytuacji medycznej, przerzuca na dziecko odpowiedzialność, która je przytłacza - mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.

Dla dziecka wizja igły czy lekarstwa jest stresująca. To naturalne, że zareaguje odmową. Rolą rodzica nie jest wtedy uznanie tej decyzji, lecz pomóc przejść przez trudne doświadczenie z poczuciem bezpieczeństwa.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Wielu rodziców obawia się, że zmuszając dziecko do badania czy przyjęcia leku, stosują przemoc. To nieporozumienie. - Odmówienie podania leku czy pobrania krwi wtedy, gdy jest to konieczne, jest działaniem na szkodę zdrowia i życia dziecka. To dorośli mają obowiązek podejmować decyzje w takich sytuacjach - mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.

Oczywiście są sytuacje, w których warto oddawać dziecku prawo wyboru. Przedszkolak może decydować, w co się ubierze lub czym będzie się bawił. W ten sposób uczy się samodzielności i poczucia wpływu na swoje życie.

Wychowanie nie oznacza ani pełnej kontroli, ani całkowitej swobody. To sztuka wyważenia - kiedy słuchać dziecka, a kiedy podjąć za nie decyzję. Rolą rodzica jest bycie przewodnikiem, który wie więcej, widzi dalej i potrafi ochronić swoje dziecko przed skutkami wyborów, których ono jeszcze nie rozumie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"