Walentynki tuż tuż, wszyscy powoli zanurzamy się w słodkim syropie miłości. W tym dniu szczególnie chcemy dostrzec drugiego człowieka i mocno obdarować go uczuciem, ale czy dobrze rozumiemy, czym ta miłość jest? Mimo że wszyscy jej doświadczamy, często okazuje się, że rozumiemy ją na różne sposoby. Czy dzieci i dorośli tę miłość definiują tak samo? W kolejnym odcinku z cyklu Dziecko też człowiek Sylwia Paszkowska porozmawiała z Katarzyną Wnęk-Joniec o przejawach rodzicielskiej miłości.
Dzieci uczą się świata poprzez doświadczenie i obserwację. Ich postrzeganie miłości kształtuje się w dużej mierze poprzez działania dorosłych.
Często nie rozmawiamy z dziećmi o tym, co dla nas jest trudne. Za każdym razem, gdy pytam dzieci, co to znaczy, że mama cię kocha, to one za każdym razem zaskakują i pokazują, że w ogóle z nimi nie rozmawiamy, a tak nie powinno być. Jak pada pytanie: "Skąd wiesz, że mama cię kocha?" to otrzymuję odpowiedzi w stylu: "Bo pozwala mi grac na komputerze", "Bo mi pożycza swój telefon", "Bo kupuje mi słodycze". Praktycznie nie ma innych odpowiedzi – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.
Dziecko kojarzy miłość z rzeczami, które dostaje. Wynika to z faktu, że rozmowy o miłości w domach często nie istnieją. Choć w rodzicielskiej intuicji jest troska, czułość i bezwarunkowe oddanie, to dziecko może nie zdawać sobie sprawy, że to właśnie jest miłość.
Dorośli rozumieją miłość inaczej. Dla nich to często emocja, uczucie, które się po prostu czuje. Miłość to wybór, obecność, zaangażowanie. To decyzja o byciu z drugim człowiekiem pomimo trudnych chwil. To umiejętność wybaczania, troszczenia się, dzielenia codzienności. Jednak nie zawsze potrafimy to pokazać dzieciom.
(cała rozmowa do posłuchania)
Posłuchaj wypowiedzi
Skoro miłość jest podstawą naszego życia, dlaczego tak rzadko o niej rozmawiamy? Często ograniczamy się do zdawkowego "kocham cię" wypowiadanego w pośpiechu.
Jeżeli powiemy dziecku "kocham cię" z okazji świąt i urodzin, będzie to zdecydowanie za mało. Zapraszam państwa do tego, by usiąść w sobotę, w niedzielę lub w jakikolwiek inny dzień tygodnia i wspólnie porozmawiać o miłości. Co to znaczy, że mama kocha tatę? Co to znaczy, że tata kocha mamę? Albo babcia mamę? Warto zastanowić się, czy moje dziecko będzie umiało w przyszłości rozmawiać o miłości, skoro nikt nigdy z nim o tym nie rozmawiał. Miłość to wybór, a nie obowiązek.
Taka rozmowa może być początkiem czegoś ważnego. Może nauczyć dziecko dostrzegania miłości tam, gdzie dotąd jej nie widziało. Może pomóc mu w przyszłości tworzyć zdrowe relacje. Warto uczyć dzieci, że miłość to nie tylko dostawanie, ale też dawanie.