Rodzice często przeżywają szok, gdy ich kochające, posłuszne dziecko nagle zamienia się w zbuntowanego nastolatka. Jeszcze niedawno chętnie przytulało się do mamy i taty, a dziś patrzy na nich z irytacją i przewraca oczami. Jak to możliwe? Czy ktoś podmienił ich dziecko? Sylwia Paszkowska porozmawiała o tym z Katarzyną Wnęk-Joniec w kolejnym odcinku z cyklu Dziecko też człowiek.
Mózg w przebudowie
Wyobraźmy sobie piękny obraz złożony z 1500 puzzli - może to być paryska uliczka, krajobraz górski czy rodzinne zdjęcie. Przez miesiące układaliśmy ten obraz z troską i dumą, aż pewnego dnia zaczynają odpadać pojedyncze kawałki. Najpierw jeden, potem drugi, trzeci aż w końcu na ziemi leży sterta szarych, niepasujących już do siebie elementów. Właśnie to dzieje się w głowie nastolatka.
W okresie dojrzewania mózg przechodzi intensywną przebudowę. Neurony, które przez lata tworzyły stabilne połączenia, nagle zaczynają się rozpadać i reorganizować. To proces niezwykle skomplikowany, wymagający ogromnej pracy mózgu, a jednocześnie bardzo trudny dla samego nastolatka.
Jest to czas, w którym mózg całkowicie się przebudowuje. Coś, co było do tej pory stabilne i spokojne, teraz zostaje rozerwane. Następuje ogromna praca neuronów, nieustanny ruch. To, co dzieje się w głowie nastolatka, jest niesamowitym wyzwaniem przede wszystkim dla niego – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.
(cała rozmowa do posłuchania)
Posłuchaj wypowiedzi
Wszystkie te zmiany prowadzą do jeszcze jednego istotnego efektu - nastolatek zaczyna podważać autorytet dorosłych. To nie oznacza, że nas nie kocha - po prostu jego mózg mówi mu, że musi nauczyć się samodzielności. Gdyby nie ten bunt, nie miałby odwagi opuścić domu i stać się niezależnym dorosłym.
W tym czasie młody człowiek eksperymentuje, testuje granice i kwestionuje zasady. Oczywiście dla rodzica to frustrujące - przecież jeszcze niedawno wystarczyło jedno słowo, by dziecko posłuchało, a teraz trzeba piętnaście razy prosić o wyniesienie śmieci. Warto pamiętać, że ten bunt nie jest wymierzony w nas osobiście - to naturalny etap rozwoju.
I najważniejsze, to wciąż twoje dziecko. Może teraz cię ignoruje, może kwestionuje wszystko, co mówisz, ale to ten sam człowiek, którego kochasz. To tylko faza - minie szybciej, niż się wydaje. Jeśli podejdziemy do niej z większym zrozumieniem i spokojem, nasze relacje z nastolatkiem mogą wyjść z tego okresu silniejsze niż kiedykolwiek.