Wydaje się, że jest autotorturą, bo trzeba w niskiej temperaturze rozebrać się do stroju kąpielowego i wskoczyć do zimnej wody. Ci, którzy jednak spróbowali tego eksperymentu, przekonują, że można czerpać z tego rodzaju rozrywki niezwykłą przyjemność. O tym jak morsować i z kim to robić opowiadają amatorzy zimowych kąpieli Marcin Żwiński i Kuba Szczęśniak z Krakowskiego Klubu Morsów "Kaloryfer".