Z Wielkanocą i tradycjami dekoracji wiążącymi się z tymi świętami kojarzony jest bukszpan, którego gałązek używano nie tylko do strojenia palm, ale także do dekorowania koszyczka ze święconymi potrawami i do dekoracji stołu, symbolizując trwałość i nieśmiertelność...
Wiosna, to już nie tylko przylaszczki, zawilce i tarniny, które kwitną w lasach i przy drogach, ale i tradycyjne palmy wielkanocne, przygotowywane na Niedzielę Palmową. Jako, że liście palmowe w dawnych czasach były w Polsce niedostępne, radzono sobie zbierając rośliny, które były pod ręką – w ogrodzie, za płotem, na miedzy, w lesie. Najchętniej sięgano po gałęzie wierzbowe z baziami, ale przydawały się także gałązki wiśni, cisa, jałowców, leszczyny. W niektórych rejonach trzon palmy wielkanocnej tworzyły pędy trzcin i sitowia, a strojono je potem zielonymi gałązkami bukszpanu, barwinka, mirtem, ale także papierowymi i bibułowymi kwiatami oraz bardzo kolorowymi wstążkami. Palmy wileńskie, które też są obecnie bardzo popularne, misternie układa się z suszonych i barwionych na różne kolory czy wybielanych traw, zbóż i kwiatów, wokół drewnianego pręta.
Z Wielkanocą i tradycjami dekoracji wiążącymi się z tymi świętami kojarzony jest bukszpan, którego gałązek używano nie tylko do strojenia palm, ale także do dekorowania koszyczka ze święconymi potrawami i do dekoracji stołu, symbolizując trwałość i nieśmiertelność. Nierozerwalnie z Wielkanocą kojarzy się także rzeżucha, szybko kiełkująca i niewymagająca, a także smaczna i zdrowa. Wystarczy rozłożyć w naczyniu wilgotną watę lub ligninę i posypać ją nasionami. Potem już tylko wystarczy utrzymywać podłoże w stanie wilgotności i obserwować fenomen kiełkowania w takich warunkach, a po kilku dniach jak się zazieleni można używać po ścięciu jako dodatek do kanapek.
Jeśli jeszcze dekorowania będzie nam mało, zawsze można przynieść z ogrodu kilka gałęzi z drzew owocowych, które o tej porze mają już tak nabrzmiałe pąki, że do świąt, wstawione w wazony z wodą, zdążą rozkwitnąć.
(Barbara Błaszczyk/ew)