Sobota, 7 lis 1 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na ratunek roślinom doniczkowym

Często spotykam się z pytaniami dociekającymi przyczynę złego stanu roślin doniczkowych. Okazuje się, że nadmiar opieki jest dla roślin bardziej szkodliwy niż drobne zaniedbania. Trzeba umieć znaleźć złoty środek, by nasza troska o rośliny naprawdę powodowała ich rozwój, dzięki współdziałaniu czterech czynników - wody, światła, temperatury oraz nawożenia.

Na ratunek roślinom doniczkowym
Fot. pixabay

Widząc żółknące liście, plamy czy inne niedoskonałości trzeba przyjrzeć się czy rośliny nie są zaatakowane przez jakąś chorobę (grzyby, wirusy, bakterie) lub czy nie ma na niej szkodnika. W następnej kolejności trzeba szukać ich w błędach uprawowych.  


Podlewanie: 
Po pierwsze przyjrzyjmy się wnikliwie podlewaniu: tylko nieliczne domowe kwiaty, takie jak papirusy czy sit lubią błotniste podłoże, bo same w naturze żyją w takich warunkach. Większość roślin potrzebuje takiego sposobu podlewania, by podłoże było stale lekko wilgotne, ale nie nazbyt mokre (wtedy korzenie łatwo gniją!). Jest też grupa roślin, której sprzyja dłuższa przerwa pomiędzy jednym a długim podlewaniem. Należą do niej różne sukulenty oraz storczyki, które dobrze się czują, gdy w tej przerwie podłoże troszkę przeschnie. U roślin wrażliwych na brak wody nadmierne przesuszenie podłoża może doprowadzić do opadnięcia kwiatów i liści. Trzeba podlewać rośliny z wyczuciem. Dla osób niepewnych może być przydatna metoda sprawdzania podłoża palcem czy gleba w doniczce jest wilgotna. Jeśli nie – podlać roślinę, najlepiej na spodek, taką ilością wody, by podłoże szybko ją wchłonęło. Po 15 minutach nadmiar wody wylewamy z podstawki lub osłonki.
 
Wilgotność: 
W okresie, gdy grzeją kaloryfery, wilgotność powietrza spada do 40-30%, a to dla wielu roślin zbyt mało. W takich warunkach cierpią paprocie, kalatee, fitonie, storczyki i inni goście z tropikalnych lasów deszczowych. Większości domowym gatunkom żyje się lepiej, gdy temperatura w mieszaniu wynosi 50-60 % (tzw. wilgotności względnej). Dla sporej grupy roślin optymalna wilgotność to 70- 80% w mieszkaniu. Trudno taka uzyskać, więc chociaż w pobliżu roślin ustawiajmy nawilżacze i często zraszajmy ich liście wodą. Jeśli nawilżanie atmosfery jest kłopotliwe, lepiej wybrać do domu gatunki, które dobrze znoszą suche powietrze, takie jak sukulenty (grubosze, rozchodniki), zamiokulkas, czy sansewierię.
 
Światło:
Często w domu umieszczamy rośliny tam, gdzie ładnie się prezentują. Tymczasem one muszą mieć dostateczny dostęp do światła. Zwłaszcza jesienią i zimą, przy krótkim i pochmurnych dniach nasze podopieczne cierpią na niedobór. W tym okresie ustawmy je przy oknie, w niezbyt dużym zagęszczeniu, by wzajemnie się nie zacieniały. W pomieszczeniach bardzo ciemnych lub zimą warto pomyśleć o doświetlaniu roślin lampami o odpowiadającym roślinom spektrum światła.

Temperatura: 
Niektóre rośliny doniczkowe potrzebują zimą okresu spoczynku – w niższej temperaturze i przy zdecydowanie ograniczonym podlewaniu. Gatunki środziemnomorskie (laur, oliwka, oleander) powinny wtedy spędzić kilka miesięcy w temperaturze kilka stopni powyżej zera. Jeśli im tego nie zapewnimy, gubią liście albo rosną nadal, ale przy niedoborze światła, więc wyciągają się. Również chłodu zimą potrzebują rośliny kwitnące w tym okresie – cyklameny, azalie i kamelie. A u kaktusów właśnie zimowe przechłodzenie (i przesuszenie podłoża) decyduje o tym, czy będą kwitły. Częstym błędem, szczególnie zimą jest przechłodzenie roślin, gdy wietrząc mieszkanie, uchylamy okno, a powiew mroźnego powietrza bezpośrednio atakuje rośliny stojące na parapecie. Wtedy liście po prostu ulegają zmrożeniu, co wygląda tak, jakbyśmy je ... sparzyli wrzątkiem. W mroźne dni lepiej oddalić kwiaty od okna na czas wietrzenia, albo zasłonić je np. kartonem. 

Ziemia: 
Podłoża, w których uprawiane są rośliny doniczkowe, zawierają sporo torfu wysokiego. Chociaż chłonie on dużo wody, jest przewiewny i zatrzymuje nawozy formie dostępnej dla korzeni, to sam jest ubogi w składniki mineralne. Mówimy, że jest prawie jałowym podłożem. Rośliny doniczkowe musimy dokarmiać, w przeciwnym wypadku będą słabe i rachityczne. Najlepiej dobrać nawóz do potrzeb konkretnego gatunku lub grupy roślin. Jednak zbyt duże dawki nawozu również są szkodliwe, bo prowadzą do nadmiernego zasolenia ziemi w doniczce. Jeśli przy tym przesuszymy podłoże, korzenie mogą ulec zniszczeniu. Dlatego zawsze staramy się nawozić po uprzednim podlaniu roślin. Niektórym grupom roślin (np. storczykom) tak bardzo szkodzi zasolenie, że po tygodniu-dwóch od nawożenia warto przepłukać ich podłoże dużą ilością wody. Aby uniknąć nadmiernego zasolenia, warto co rok lub co dwa lata przesadzać nasze podopieczne do nowego podłoża. Gdy rośliny "mieszkają" w tym samym pojemniku przez kilka lat, ziemia ulega wyjałowieniu, albo zasoleniu, co w obu przypadkach skutkuje tym, nasze podopieczne marnieją. Młode rośliny przesadzamy co roku, starsze co 1-2 lata. Bardzo dużym okazom, które trudno przesadzić, wymieniamy co roku wierzchnią warstwę podłoża.

(Barbara Błaszczyk, Anna Łoś/ew)

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoStrzały na Rynku Głównym w Krakowie. Są ofiary śmiertelne. Sprawca zatrzymany

    Jan Pająk

  • News Radia Kraków

    News Radia Kraków„Próbowali mi wmówić chorobę psychiczną”. Odwołany proboszcz z Grojca ujawnia kulisy konfliktu z Kurią

    Natalia Feluś

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Pięć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jan Pająk

  • Takiego pogrzebu Tarnów nie widział od 400 lat. Niezwykła uroczystość już dziś

    Jakub Sajdak

  • Miało być mniej korków, kierowcy narzekają na jeszcze większe. Tarnów testuje zmiany na Tuchowskiej

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Problemy z przebudową Lwowskiej w Tarnowie. Niemal rok opóźnienia i miliony dopłat

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • Strzelanina w Krakowie elementem wojny hybrydowej? Prof. Kuźniak: Nie można tego wykluczyć

  • Strzelanina w Krakowie. Jak zachować się podczas ataku? „Nie nagrywajmy filmików, uciekajmy”

  • „Strzelał do przypadkowych osób”. Rzecznik strażaków o tragedii na Rynku Głównym

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Pięć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

  • Premier: jestem na bieżąco informowany przez szefa MSWiA o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie

  • Na żywo
    Na żywo

    Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Są ofiary śmiertelne. Sprawca zatrzymany