We wtorek, około godziny 10:00 na skwerze przy rondzie Mogilskim od strony ulicy Lubicz spotkałam mamę kaczkę z około 10 małymi kaczuszkami. Mama kaczka była bardzo przestraszona i skonsternowana. Musiałam odwodzić ją od planu wejścia na jezdnię.
Świadkiem zdarzenia była też młoda kobieta, która zadzwoniła do KTOZ. Powiedziano jej, że wiedzą o kaczkach już od dłuższego czasu i przyślą patrol. Mimo to, pomyślałam, że warto zwrócić uwagę mieszkańców miasta, zwłaszcza tych zmotoryzowanych, poruszających się samochodami w tamtym regionie, na zbłąkane zwierzęta.
Ola Czarnecka
Zobacz: Wędrującymi po Krakowie kaczkami zaopiekowała się straż miejska