Pragnę króciutko podzielić się z Państwem moimi pozytywnymi obserwacjami na temat podkrakowskich dolinek. W miniony weekend udaliśmy się rodzinnie z Mężem i naszą Córeczką na wycieczkę z Doliny Będkowskiej do Doliny Kobylańskiej. Dostrzegliśmy pewną zmianę widoczną na przestrzeni lat. Zmianę nie tyle w krajobrazie, co w infrastrukturze dolinek, wykonanej z funduszy unijnych.
Po drodze można odpocząć pod pięknymi, praktycznymi drewnianymi wiatami. Przy wiatach rowerzyści mogą skorzystać ze stanowisk rowerowych i zapiąć swoje dwukołowce, by móc spokojnie udać się na nocną drzemkę pod namiotem na mini polach namiotowych.
Stanowi to duży plus, zwłaszcza dla rodzin, takich jak my, które mają małe dziecko i chcą ruszyć z teren :-).
Dodatkowo, nad bezpieczeństwem korzystających z uroków przyrody, czy to wspinaczy, spacerowiczów, rowerzystów czuwa zwarta grupa GOPR-owców.
Pięknie, naprawdę cudnie :-)
Pozdrawiam serdecznie,
Beata Ostachowska-Małucha
Przypominamy: materiał został nadesłany przez słuchacza. Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza