"Kładka nad torami w Bieżanowie się rozpada i powinna być chyba zamknięta! Przejście podziemne jest lepszym i tańszym rozwiązaniem" - uważa słuchacz Radia Kraków p. Paweł.
Kilka dni temu na falach Państwa rozgłośni usłyszałem reportaż na temat kładki na stacji Kraków-Bieżanów. Grupa entuzjastów postulowała zachowanie istniejącej kładki, mimo że zamiast niej budowane jest aktualnie przejście podziemne. Jako argument podawano, że kładka wrosła już w okoliczny pejzaż. Tymczasem wspomniana kładka się rozpada i powinna być chyba zamknięta, ale nikogo to nie interesuje.
Do wiadomości załączam zdjęcie wykonane w poniedziałek rano podczas korzystania z w/w kładki. Spróchniała belka jest chyba już tydzień i do tej pory nikogo to nie zainteresowało...
Zresztą moje obserwacje są takie, że mieszkańcy Bieżanowa zamiast wspinać się po kładce wolą nielegalnie przejście przez tory, aby dostać się na peron 1. W mojej ocenie przejście podziemne jest lepszym i tańszym rozwiązaniem.
Paweł
Fot. słuchacz RK - Paweł
Przypomnimy! Petycja przeciw likwidacji kładki pieszej nad torami kolejowymi stacji Kraków Bieżanów obiegła internet. Grupa mieszkańców protestuje, gdyż - jak możemy przeczytać - PKP PLK zamierza wyburzyć 400-metrowy wiadukt, który stał się już częścią krajobrazu Starego Bieżanowa.
Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza
Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080