"Jako pierwszemu człowiekowi na świecie udało mi się sfotografować żywego kreta albinosa. I na dodatek w środowisku tak mu obcym" - pisze słuchacz Daniel.
Jako pierwszemu człowiekowi na świecie udało mi się sfotografować żywego kreta albinosa. I na dodatek w środowisku tak mu obcym. Udało mi się go spotkać podczas rehabilitacyjno – nordic walking spaceru, po przejściu burzy. Przechadzając się w pobliżu stawu, usłyszałem huk spadających kamieni. Pokuśtykałem nad staw, kawałek brzegu osunął się do wody i kiedy spojrzałem na nią długo nie mogłem uwierzyć w to, co widzę. Pokuśtykałem do auta po aparat. Na początku tej nierównej walki, nie zanosiło się na to, że kret przeżyje tę przygodę. Ale szczęście i wiatr mu sprzyjały. Po kilku minutach dopłynął wreszcie do brzegu i zniknął w głębokiej trawie.
Daniel Urbaniak