Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Puste miejsce przy wigilijnym stole to tradycja i obowiązek

"Bramy domostw, czyli zagród i dróg do zagród były otwarte, to jeszcze i ja pamiętam. Drogi były odśnieżone, nawet odśnieżano je do pierwszej gwiazdki co miało znaczyć, że gość może tu wejść, może przybyć, że jest dla niego miejsce przy stole" - wspomina w liście do redakcji Radia Kraków słuchacz Roman.

Puste miejsce przy wigilijnym stole to tradycja i obowiązek
Fot. pixabay

Jakie czasy taka tradycja!

Bardzo dużo na temat pustego talerza opowiadała mi moja babcia - rocznik 1898 r., która zmarła w 1987 r. To puste miejsce, ten pusty talerz to tylko część tradycji, a nawet obowiązku.

Moja babcia urodziła się i mieszkała w Kongresówce. Opowiadała mi, że w okresie od 23 grudnia do 6 stycznia następnego roku, ludzie palili też na rozstanych drogach ogniska, tam stały kapliczki. Krzyże i te ogniska miały symbolizować tym, co byli w drodze kierunek albo nawet pozwolić poznać okolicę - aby nie zbłądzić. Bramy domostw, czyli zagród i dróg do zagród były otwarte, to jeszcze i ja pamiętam. Drogi były odśnieżone, nawet odśnieżano je do pierwszej gwiazdki, co miało znaczyć, że gość może tu wejść, może przybyć, że jest dla niego miejsce przy stole.

Również włościanie, którzy mieli konie i sanie, mieli obowiązek (potem to już była tradycja) jeździć po drogach i robić warunki do sanny i prostej drogi z ubitym śniegiem, aby powracającym łatwo było dojść do domów. Do miejsca, gdzie paliły się ogniska też wynoszono jedzenie, z którego korzystali ci, co bali się lub wstydzili się wejść do domostw.

Ponadto tak oświetlone drogi i przygotowane do chodzenia miały też umożliwić parobkom, ludziom biednym poszukującym zajęcia i miejsca dla siebie, aby mogli wejść do domów lub kiedy wracali od swoich rodzin do domów, w których byli na służbie. Tak było w Kongresówce, tam również i w różnych terminach m.in. wynikających z kalendarza - obchodzono święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
 
Ja jeszcze pamiętam jak w latach 60. ub. wieku takie zachowania jak odśnieżanie  dróg, otwieranie bram było kultywowane.
 
Pozdrawiam
 
Roman Jedynak

Przypominamy: materiał został nadesłany przez słuchacza. Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!