"Ponumerowane są wszystkie drzewa w odległości 50 -75 m od brzegu rzeki Wisły... Mając w pamięci, co stało się z większością drzew tak ponumerowanych nie tak dawno w pobliżu zapory na Dąbiu, gdzie większość ZLIKWIDOWANO, aż boję się pomyśleć, do czego przymierzają się urzędnicy miejscy krakowscy w Lesie Łęgowym w Przegorzałach" - pisze Bogusław Czerwiński.
Dzień dobry,
pozwolę sobie przesłać wiadomość,którą otrzymaliśmy na forum Małopolskiego Towarzystwa Ornitologicznego. To już jest kolejna wycinka ogromnej ilości starych drzewostanów w Krakowie - ostatnio zdewastowana została unikatowa rzeka Prądnik. O lesie łęgowym w Przegorzałach jest bardzo dużo artykułów, to naprawdę unikatowe, przepiękne miejsce, o które warto powalczyć:
"Witam,
ponumerowane są wszystkie drzewa w odległości 50 -75 m od brzegu rzeki Wisły na odcinku od przystani klubu kajakowego (a nawet wcześniej, bo jeszcze przed Mostem Zwierzynieckim) do Pychowic, gdzie przez Wisłę przechodzi "zielony most" - rurociąg. Czy to normalne by drzewa w lesie były ponumerowane, jak nie przymierzając w jakimś obozie koncentracyjnym?! Mając w pamięci, co stało się z większością drzew tak ponumerowanych nie tak dawno w pobliżu zapory na Dąbiu, gdzie większość ZLIKWIDOWANO, aż boję się pomyśleć, do czego przymierzają się urzędnicy miejscy krakowscy w Lesie Łęgowym w Przegorzałach. Jeśli ktoś przy zdrowych zmysłach zadał sobie tyle trudu, by te wszystkie drzewa ponumerować, to niczego dobrego to nie wróży. Moim zdaniem (obym się mylił) zmierza to do likwidacji drzewostanu w promieniu kilkudziesięciu metrów od brzegu rzeki. To jedyny nadwiślański las łęgowy w okolicach Krakowa, gdzie jeszcze drzewa rosną bezpośrednio nad rzeką, a to jak wiadomo jest solą w oku niektórych urzędników (nie wnikam tu w intencje i prawdziwe powody). Przypomnę, że już ten las ucierpiał nie tak dawno, gdy od strony remontowanego wału usunięto sporo drzew i krzewów. Utrata każdego drzewa w tym lesie to wielka strata - bogactwo gatunkowe i ilościowe dziuplaków (ptaków gniazdujących w dziuplach) w tym lesie nie ma sobie równych w Krakowie.
Pozdrawiam
Bogusław Czerwiński"
Marlena Bułhak
Przypominamy: Dolina Prądnika jest dewastowana. Ekolodzy protestują