Na autostradzie A4 na trasie Tarnów – Kraków zaraz za zjazdem na Targowisko od jakiegoś czasu prowadzone są prace przy skarpie. Jest tam zrobione zwężenie i wyłączony z ruchu pas awaryjny. Jakieś półtora miesiąca temu jechałem tą trasą i w powyżej wskazanym miejscu, wszystkie samochody zaczęły nagle hamować (pewnie ktoś wystraszył się zwężenia i nagle zaczął zmieniać pas), a że trochę się zagapiłem, i byłem zbyt blisko poprzedzającego samochodu to uderzyłem w poprzedzający samochód. Kierowca, którego stuknąłem był bardzo w porządku, wymieniliśmy się numerami telefonów, on odjechał bo nic wielkiemu się nie stało, a ja niestety musiałem czekać na lawetę. Na szczęście mam AC więc generalnie rozeszło się po kościach.
Trzytygodnie później gdy jechałem z bratem tą samą trasą pokazałem mu to miejsce. Kilka dni temu gdy rozmawiałem z nim powiedział, że ostatnio w tym samym miejscu widział jak 3 samochody zanotowały stłuczkę. Wczoraj jadę wieczorem w tym samym miejscu 5 samochodów stoi na poboczu wraz z radiowozem!
Dzisiaj „rzuciłem” ten temat na jednym z portali społecznościowych aby ostrzec przed tym feralnym punktem i kilka osób potwierdziło, że to miejsce jest co najmniej pechowe, bo też widzieli tam kilka stłuczek. Ponadto dostałem również informacje od jednego z użytkowników o takiej treści: „Właśnie mijaliśmy 2 wypadki zarówno przed jak i po remoncie. Przed - busik z wklęśniętym tyłem. Po - 5-6 samochodów. Efekt domina pewnie ktoś nie wyhamował.”
Może jeszcze nikt nie zauważył tej prawidłowości, ale moim zdaniem problem jest ewidentny. Może warto zwrócić uwagę na lepsze oznakowanie trasy lub jakieś inne środki zapobiegawcze, bo może kiedyś skończyć się to tragicznie.
Krystian Mika