W ostatnim czasie na wjazdach na osiedla pojawiły się szlabany. Oczywiście wszystko było poprzedzone odpowiednimi zawiadomieniami i ogłoszeniami. Pod koniec sierpnia przyszedł czas na składanie wniosków o przyznanie magicznych identyfikatorów oraz pilotów otwierających bariery. I tu pojawia się problem. Jestem osobą wynajmującą mieszkanie i spotkałem się z odmową przyznania pilota. Wspólnota argumentowała to brakiem meldunku, innymi danymi niż właściciel mieszkania oraz innymi danymi w dowodzie rejestracyjnym niż adres mieszkania. W skrócie, żeby dostać pilota muszę być właścicielem mieszkania a dodatkowo mój samochód musi być zarejestrowany na mnie. Właściciel mieszkania nie ma samochodu, a z powyższych przyczyn nie może dostać pilota na mój samochód bo dane w dowodzie rejestracyjnym są inne.
Na parkingach przed blokiem stosowne identyfikatory mają głównie pojazdy z rejestracjami KR reszta (ok 40%) z innymi tablicami, parkuje teoretycznie nielegalnie. Na identyfikatorach jest oczywiście informacja, żeby dzwonić na straż miejską w przypadku, gdy jakiś samochód nie posiadający identyfikatora zajmuje twoje miejsce do parkowania. W tym momencie wracamy jednak do poprzedniego akapitu – z obserwacji wynika, że na osiedlu mieszkają oraz korzystają z parkingu nie tylko osoby zameldowane, ale również wynajmujące mieszkanie.
Zresztą jak ta straż miejska ma dojechać na osiedla jak szlabany wkrótce będą zamknięte (to samo tyczy się karetek). Mam wątpliwości co do zapewnienia spółdzielni o tym, że służby bez problemu będą mogły podjechać pod bloki.
Sytuacja jest absurdalna. W październiku do „zabawy” pewnie dołączą się jeszcze studenci. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mieszkańcy którzy spełniają wyśrubowane warunki rejestracji samochodu na osiedlu będą mogli parkować w swój ulubiony sposób, czyli ukosem na trzech miejscach.
Rozgoryczony mieszkaniec dzielnicy Krowodrza