Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Parking podziemny przy Muzeum Narodowym - głos w dyskusji

Chciałbym podzielić się z Państwem moimi osobistymi doświadczeniami. Być może moja historia rzuci nieco światła na tajemnicę słabego wykorzystania tak znakomicie położonego parkingu.

W środę 25 II wybraliśmy się na rodzinne zwiedzanie wystawy "W przestrzeni smoka" w Muzeum Narodowym. Ponieważ wyprawa wymagała dojazdu
z okolic Krakowa położonych wyjątkowo daleko od najbliższego przystanku MPK, samochód stanowił oczywiste rozwiązanie. Postanowiliśmy zatem
skorzystać z nowego parkingu podziemnego.

Ku naszemu zaskoczeniu zaparkowane auta dało się swobodnie policzyć na palcach obu rąk. Prawdopodobną przyczynę tej sytuacji poznaliśmy
próbując opuścić parking pieszo - oto obydwa wyjścia znajdowały się w dość rozległej kałuży spowodowanej, jak się wydaje, całkowitą niedrożnością odpływu przez widoczne pod powierzchnią wody kratki ściekowe. Co więcej, automat do płacenia za parking znajdował się najwyraźniej w najgłębszym miejscu tejże kałuży. Aby zapłacić za postój po powrocie z wystawy, musiałem dobrnąć do automatu, a następnie skłonić
go do przyjęcia zapłaty. To również nie było łatwe. Automat najpierw pochłonął monetę 5 zł i udawał, że wcale jej nie wrzuciłem, a następnie,
przy próbie zapłacenia banknotem 10 zł, zwrócił mi go w taki sposób, że banknot zwinął się pod plastikową osłoną szczeliny i nie dało się go
dosięgnąć z zewnątrz. Dopiero interwencja miłego pana z obsługi parkingu wyposażonego w nóż kuchenny (czyżby zwijające się w taki sposób banknoty były tam codziennością?) pozwoliła mi odzyskać pieniądze i wreszcie za parking zapłacić. Nadmieniam, że przez cały ten czas stałem cierpliwie w kałuży i czekałem tylko, kiedy zaczną mi przemakać buty.

Czy Szanowni Czytelnicy zdziwią się, jeśli zapowiem, że, nauczony doświadczeniem, następnym razem wybiorę konkurencyjny parking na
powierzchni, zwłaszcza w deszczowy dzień?

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Koprowski
(Krakowianin napływowy; od ponad 20 lat mieszkam i płacę podatki w Krakowie)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"