Wczoraj, korzystając z fantastycznej pogody, zaplanowałem wycieczkę rowerową wzdłuż Rudawy. Przy powrocie do miasta od strony Błon, na krótkim odcinku zauważyłem trzy wozy policyjne ewidentnie czające się na rowerzystów popełniających "przestępstwo" polegające na przejeżdżaniu z i na Błonia, a także przez ul. Kościuszki na Bulwary przez pasy DLA PIESZYCH.
W niezbyt przyjemnej rozmowie z jednym policjantem dowiedziałem się, że Komenda planuje akcje "na rowerzystów" i jest to absolutny priorytet w dniach akcji dla całej krakowskiej policji.
Po drodze do domu widziałem jeszcze wlepiających mandaty mundurowych na bulwarach, prawdopodobnie za przyłapanie na piciu piwa. Poczułem się jak przysłowiowe wilki z obławy Kaczmarskiego. Czy to naprawdę największy priorytet policji: łapać i karać rowerzystów na zielonym świetle, bo nie zeszli z roweru.
Marek Tabaka
Przypominamy: to nie jest artykuł redakcji Radia Kraków. Został nadesłany przez słuchacza. Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza.