"Schody pokrywa kilkucentymetrowa warstwa lodu, z którą nikt nic nie robi. Ludzie schodzący muszą trzymać się kurczowo barierki, aby nie upaść" - pisze słuchacz Radia Kraków.
Dzień dobry, kto odpowiada za utrzymanie schodów prowadzących z peronów stacji kolejowej Kraków Płaszów na estakadę tramwajową? Od kilku dni schody zagrażają życiu ludzkiemu. Pokrywa je kilkucentymetrowa warstwa lodu, z którą nikt nic nie robi. Ludzie schodzący muszą trzymać się kurczowo barierki aby nie upaść. Starsze osoby aż się trzęsą ze strachu.
Poniedziałek, 7 stycznia, godz. 16.00. Fot. słuchacz RK
Wyżej zdjęcia z poniedziałku z godziny 16.00. O godzinie 7.00 w poniedziałek oraz o godzinie 7.00 we wtorek sytuacja była i jest taka sama. Ktoś ledwo to popruszył piaskiem, który już dawno zniknął, na wierzchu jest "szklanka". Ten lód powinien zostać natychmiastowo usunięty, a instytucje odpowiedzialne za zaniedbanie odpowiednio ukarane. Na przystankach tramwajowych na estakadzie ktoś potrafił pozbyć się lodu, na schodach już nie.
Czy potrzeba, aby ktoś stracił zdrowie lub życie, aby ktoś, komu płacą za utrzymanie schodów wziął się uczciwe do roboty?
Pasażer
Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza
Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080