Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mój głos w sprawie śmieci

Człowiek jest istotą wygodną, która z bólem, ale nauczy się wreszcie segregować śmieci, które później zostaną od niego odebrane, ale obawiam się, że nie będzie marnował czasu i pieniędzy, aby wywozić je do odległych miejsc.

Śmieci lądują w krzakach

Od wprowadzenia tzw. ustawy śmieciowej minął miesiąc. Miało być pięknie i ładnie, ale fakty wskazują na to, że będzie tak jak było. Pomijam fakt bałaganu organizacyjnego - miejmy nadzieję tymczasowego. 

Minie jeszcze trochę czasu, zanim wszystko się ustabilizuje, zanim każdy dostanie swój upragniony kosz i worek na śmieci oraz wyuczy się swoistego odruchu Pawłowa i na widok kartonu po mleku czy kubeczka po jogurcie zadziała instynktownie i wrzuci go do pojemnika odpowiedniego koloru.

Martwi mnie jednak sytuacja ze śmieciami, które produkujemy w wyniku większych domowych akcji, np. remontu łazienki, sprzątania piwnicy i/lub strychu. Co z tymi odpadami zrobić ? Sprawa wydaje się prosta. Wystarczy zapakować stary tapczan na Matiza, gruz wsypać do bagażnika, wannę na tylne siedzenie, teściową do wanny, bo obok kierowcy miejsce zajęte jest przez telewizor (przecież ktoś musi nam pomoc to załadować i rozładować) i przejechać się do Nowej Huty do Lamusowni. Fajnie, jak mieszkamy obok miejsca zbiórki. Gorzej, gdy musimy jechać z drugiego końca Krakowa, wtedy to już jest cała wyprawa, która pochłania cenny czas.

Teraz wejdźmy w skórę mieszkańca podkrakowskiej miejscowości, który też czasami coś remontuje - co on ma zrobić? 30, 40 km zasuwać z mamusią do lamusowni ? Bez sensu i za jakie grzechy ?!
W pierwszym i w drugim przypadku pozostaje poprosić o pomoc szwagra i wieczorem wyrzucić wszystko w krzaki co to rosną 2 km dalej. I widać tak też ludzie robią.


%gallery_18042%
Może są wyjątki, ale osobiście nie spotkałam się, aby gminy miały po swoich wsiach stałe, oficjalne punkty, gdzie mieszkaniec może bez problemu taki ciężar pozostawić, a i w Krakowie jeden taki punkt zbiorczy, to stanowczo za mało. Kogo stać, to zatrudnia firmę budowlaną, która teoretycznie wszystkim się zajmie, ale większość rodaków nauczona jest sposobem gospodarczym, samemu wszystko robić.
 
Człowiek jest istotą wygodną, która z bólem, ale nauczy się wreszcie segregować śmieci, które później zostaną od niego odebrane, ale obawiam się, że nie będzie marnował czasu i pieniędzy, aby wywozić je do odległych miejsc. Ok, może zbytnio uogólniłam i 95% osób wywiezie tam gdzie należy. Pozostaje 5% tych, którzy problem pozostawią innym w lasach, rowach i rzekach. Niby tylko 5%, ale jakże widoczne 5%.
Dbajmy o nasze środowisko, dbajmy o nasz dom, tym bardziej, że potrafimy to robić w innych krajach.

www.czerwonaskarpeta.blogspot.com


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026