W ostatnich tygodniach sieć obiegły zdjęcia krakowskiego Rynku, który w znacznym stopniu został pozbawiony reklam.
Wszystko zawdzięczamy zeszłorocznym przepisom dotyczącym utworzenia Parku Kulturowego Stare Miasto w Krakowie. Dla przedsiębiorców oznaczają one ograniczenie w dysponowaniu reklam, natomiast dla mieszkańców i turystów – możliwość podziwiania zabytkowych kamienic.
Grodzka bez reklam
Co nie byłoby takie bezzasadne – pojawiły się komentarze, że reklamy znikają nie tylko za sprawą przepisów, ale z powodu kryzysu. Mówi się, że dobry produkt nie potrzebuje reklamy, ale czy można to odnieść do rzeczywistości? Sporo sklepów z wieloletnią tradycją zbankrutowało, a na witrynach innych coraz częściej dostrzegamy informacje o likwidacji bądź przeniesieniu w inne miejsce. Czy w przyszłości czeka nas oglądanie szyldów tylko zagranicznych i komercyjnych firm?
Tak czy inaczej, większość zainteresowanych jest na plus. W końcu, zawsze to jakaś odmiana, a biorąc pod uwagę ostatnie remonty ulic, odrestaurowywanie pięknych kamienic, jest na co popatrzeć. Oczywiście, jeśli zabójczy smog nie przesłoni nam widoku.