Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jubileusz Mariana Dziędziela w NCK 6.10.2012

Marian Dziędziel świętuje 45. rocznicę pracy artystycznej. Zobacz zdjęcia z benefisu w Krakowie, przeczytaj nasz wywiad z aktorem.

Jubileusz Mariana Dziędziela w NCK 6.10.2012
fot: Tomasz Cichocki
Benefis Mariana Dziędziela w NCK na zdjęciach Tomasza Cichockigo

Marian Dziędziel świętuje w tym roku 65. rocznicę urodzin oraz 45. rocznicę pracy artystycznej. Na benefis z okazji jubileuszu aktora do Nowohuckiego Centrum Kultury w Krakowie przybyli nauczyciele, współpracownicy i przyjaciele artysty.


Znany aktor zaprosił na swój benefis wiele znakomitości, które przewinęły się przez jego życie artystyczne. Wystąpili między innymi: Robert Więckiewicz, Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Tymon Tymański, Alosza Awdiejew, Ola Maurer, bracia Zielińscy ze Skaldów, Kabaret pod Wyrwigroszem, Małgorzata Krzysica, Wasyl Grochowski i Orkiestra Reprezentacyjna AGH.

Było wiele wspomnień i anegdot, przypomniano fragmenty filmów z jego udziałem oraz całe mnóstwo pięknych piosenek w wykonaniu zaproszonych gości.


Marian Dziędziel grał w wielu spektaklach teatralnych, serialach i filmach fabularnych m.in.: Stawka większa niż życie (1967-1968), Sól ziemi czarnej (1969), Perła w koronie (1971), Blisko, coraz bliżej (1982-86), Borys Godunow (1986), Oskarżony (1988), Vinci (2004), Komornik (2005), Zgorszenie publiczne (2009), Dom zły (2009), Kret (2010), Wymyk (2011).

Tomasz Cichocki
%gallery_6128%
Marian Dziędziel był gościem w programie Przed hejnałem 28.09.2012. Oto zapis rozmowy, którą przeprowadziła Sylwia Paszkowska.


fot: Wiola Gawlik

Sylwia Paszkowska: Wpisałam w wyszukiwarkę internetową Pana imię i nazwisko i ukazały się same miłe rzeczy. Np. taka opinia: „Dzięki niemu i Smażowskiemu wróciłem do oglądania polskich filmów” , albo „Po pięciu minutach widzę nie aktora, ale bohatera, którego gra”, bądź też: „Urzeka mnie jego budowanie roli z niuansów”. Do tej techniki grania dochodził Pan latami, bo nie od razu porwał Pan publiczność. Zanim publiczność Pana doceniła, to musiał Pan zrobić sporo rzeczy, zarówno w teatrze, jak i w kinie. Czy to Pan sam sobie wymyślił sposób grania oczami, drobnym gestem?

Marian Dziędziel : Nie, nie od razu Kraków zbudowano, więc to aktorstwo trzeba było sobie jakoś tam budować, kształtować siebie, uczyć się tego zawodu - bo to jest naprawdę trudny zawód. Trzeba mieć do niego szacunek i być wobec niego pokornym. Co nie znaczy, gdzieś schowanym. Sposób odgrywania dyktują zapisane postacie. To nie jest tak, że ja zakładam z góry, że zagram gdzieś oczami, o nie. Są sytuacje, które po prostu to powodują. Zderzenia postaci w filmie, czy nawet w teatrze rodzą dane reakcje i niekiedy na niuansach buduje się te najistotniejsze sprawy.

Na ile przerabia Pan scenariusz pod siebie, pod swój sposób grania?

Ja nie przerabiam scenariusza, niektórzy reżyserzy tego nie lubią. Wręcz przeciwnie, czasem wymagają dokładnego powtórzenia tekstu. To nie jest tak, że się przerabia scenariusz pod siebie - tu się rozmawia z reżyserem, często w obecności partnerów, przed rozpoczęciem zdjęć, czy na próbach w teatrze, a następnie szuka się tego, co najistotniejsze, spraw, które warto by było dotknąć, czy wręcz, które dana postać dotknąć powinna.

Kiedy zdawał Pan do szkoły teatralnej, podobno nie mówił Pan poprawną polszczyzną. Posługiwał się Pan gwarą śląską, bo ze Śląska Pan pochodzi. Obiecał Pan też od razu, że w rok nauczy się polskiego. Co się zresztą udało. Od lat jest Pan już związany z Krakowem, dlatego chciałabym zapytać, czy dzisiaj czuje się Pan bardziej ślązakiem czy krakowianinem?

To standardowe pytanie (śmiech). Wszyscy wracają do tego mojego „śląskiego”, o którym kiedyś zacząłem opowiadać i tak już zostało. W Krakowie jestem już od 47 lat, więc jestem już po prostu krakusem, a że mój rodowód jest śląski, to też jestem ślązakiem. Tam mnie ukształtowali moi rodzice, otoczenie, szkoła podstawowa i liceum. To waśnie na Śląsku byłem budowany, kształtowany. A tu dano mi już zawód i w tym zawodzie mnie oszlifowano. A że w jednym Teatrze Słowackiego, to całe szczęście, ponieważ po pierwsze: to piękny budynek, w pięknym miejscu w Krakowie, otoczenie jest tak piękne, że czasami warto nawet przysiąść tam na ławce, na skwerze i popatrzeć na piękny kościół św. Krzyża, na bardzo starą plebanię, Teatr Miniatura, no i oczywiście ogromny, piękny Teatr Słowackiego. A w teatrze te 43 lata przeleciały jak z bicza strzelił. Każdy dyrektor, którego miałem (a było ich chyba z dziesięciu) dawał nowy teatr, nowe myślenie, inną propozycję teatru, także było mi dobrze.

Podobno w latach szkoły teatralnej miał Pan twarz Efeba, dopiero latami musiał Pan się „dorabiać” swojej twarzy. Co przełożyło się też na to, że do największej popularności dochodził Pan później niż inni aktorzy. Czy myśli Pan, że to jest z korzyścią dla aktora? To, że ta największa popularność przychodzi nie od razu?

Nie zastanawiam się, jakie to są relacje, natomiast fakt dotyczący mojej twarzy Efeba jest anegdotą. Jeden z moich wspaniałych reżyserów powiedział kiedyś „No, twarz Efeba. Trochę gorzej z charakterem, więc jak ja cię mam obsadzać?” A wiem, że mnie doceniał, chciał kształtować moją osobowość teatralną. To się trochę ciągnęło, bo interesowały mnie różne rzeczy. Musi przyjść taki moment, że ktoś zaryzykuje i z danym człowiekiem chce podjąć taką a nie inną pracę. W moim przypadku tak się właśnie zdarzyło, to jest także kwestia szczęścia.


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"