"Zastanawia mnie, dlaczego na placu Szczepańskim promuje się... Niemcy? Ja rozumiem, że wszystko jest na sprzedaż, ale na jednym z głównych miejskich placów może jednak nie powinno się tego robić?" - pisze w liście do redakcji Radia Kraków słuchaczka.
Jak ma na to spojrzeć turysta przyjeżdżający do Krakowa? "Witaj w Krakowie, ale w Niemczech jest fajniej, więc pojedź tam?" Dlaczego zamiast tego nie promuje się właśnie Małopolski? Mamy tyle przepięknych miejsc do zwiedzania - takie zdjęcia powinny wypełnić przestrzeń placu w reprezentacyjnej części miasta.
Zrozumiała byłaby dla mnie reklama czegoś takiego na którymś z bilbordów. Tym zajmują się prywatne firmy. Ale o tym, co dzieje się na placu Szczepańskim decyduje... miasto? Dziś słyszałam o rankingu najpopularniejszych turystycznie województw w Polsce. Małopolska jest na 4. miejscu. Dlaczego mnie to nie dziwi, skoro niemal na Rynku Głównym promujemy inny kraj?
Zasmucona krakowianka
Przypominamy: materiał został nadesłany przez słuchacza. Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza