Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Absurdalny zakaz wjazdu na ul. Bieżanowską

"Może warto poruszyć temat remontu ulicy Bieżanowskiej pod kątem - zakazu wjazdu na teren? Widnieje ładny znak - zakaz wjazdu oraz z dopiską "nie dotyczy mieszkańców". Jest to zupełnie bezmyślne i nieżyciowe, choć myślę że jego postawienie w takiej postaci wynika z braku innych oraz braku chęci ze strony zarządcy" - pisze słuchacz Radia Kraków.

Absurdalny zakaz wjazdu na ul. Bieżanowską
Remont ulicy Bieżanowskiej, fot. ZIKiT

Co z firmami i ich klientami? 

Kolega prowadzi działalność w obrębie ulicy Bieżanowskiej, dojechanie do warsztatu wymaga wjazdu na ulice chociaż nie jest on zameldowany oraz nie mieszka w tym miejscu. 

Wczoraj miałem sytuację z policją, która w absurdalny sposób zakazała nam wjazdu na teren, wymagając potwierdzenia prowadzenia działalności na tym terenie. Rozmowa chyba zakończyłaby się wycieczką na nogach po rozkopanej ulicy w celu przyniesienie, jak to pan określił, np. pieczątki. Na szczęście posiadaliśmy fakturę zakupową z nazwą i adresem firmy. 

Na wszelakie pytania pan policjant odpowiadał że nikogo nie wpuści, jeżeli nie jest mieszkańcem. 

Zapytany, co jeżeli klient będzie chciał dojechać do warsztatu autem (chyba właśnie auta się tam naprawia) (sic!) odpowiedział, iż nie wpuści nikogo, bo nie jest mieszkańcem. 

Czyli w tej sytuacji należy zamknąć działalność? Ponieważ gdy policja złapie klienta, który będzie chciał wjechać, to na pewno go skutecznie to odstraszy i już nie wróci. 

Policjant traktował jakoby ludzie dla przyjemności chyba jeździli po rozkopanej ulicy, po której jedzie się teraz z prędkością 5 km/h i omija studzienki itp. aby czegoś nie urwać.

Drugą sprawą jest absurdalne tłumaczenie policjanta.

Powiedział, iż on jest tu w pracy, kazali mu tu stać (to jeszcze rozumiem), ale tłumaczenie, że "było mnóstwo telefonów od mieszkańców", którzy narzekają na wzmożony ruch "pojazdów, które tu nie powinny jeździć"? Faktycznie, gdy był normalny ruch na poziomie paru tysięcy aut i autobusów, i domy się trzęsły cały dzień, to nic nikomu nie przeszkadzało. To brzmi jak jakiś absurd. 

Proszę o poruszenie tej sytuacji, gdyż "nieracjonalne" podchodzenie do zakazu spowoduje problemy z działalnością wielu firm.

Bardzo ciekawy jest też sposób działania firmy wykonującej ten remont - przy ilości sprzętu i ludzi jaka jest zaangażowana nie dziw, że remont będzie trwał tak długo. Tłumaczenie się, że zima zaskoczyła (faktycznie, rozkupując całą ulice przed zimą można było spodziewać się, że będzie mróz) jest śmieszne. 

 

Pozdrawiam i liczę na interwencje,

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"