Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ulubiony niemiecki zespół? To trudne pytanie

Zaczęło się od jednego posta na prywatnym profilu. Poprosiłam znajomych o niemieckie inspiracje. Mogę przecież przeoczyć albo zwyczajnie nie znać jakiegoś niemieckiego zespołu, czy wykonawcy. Okazało się, że temat „żre”.

Ulubiony niemiecki zespół? To trudne pytanie
Sandra. Fot. wikipedia

Ludzie mają ulubionych niemieckich artystów. Jest radość, są sentymenty. Muzyka niemiecka jest z nami od zawsze. Tam wszystko było szybciej i bliżej Zachodu. Artyści niemieccy podbijali Europę, wychodzili w świat.

Postanowiłam tę facebookową zabawę trochę sprofesjonalizować. Zapytałam o ulubioną muzykę dziennikarza, dziennikarkę, artystki i artystów. Zadanie okazało się trudne, bo trzeba wybrać tylko jedno nazwisko lub zespół. Niektórzy próbowali kombinować, przemycając coś lub kogoś dodatkowego. Jest krautrock, zimna fala, etno i jazz. Dwie nazwy były dla mnie nowością, więc w te pędy zaczęłam słuchać. Po to się w końcu robi takie zabawy.

Katarzyna Groniec – pieśniarka, pisarka – osobiście o Monie Mur

„Na swojej pierwszej płycie śpiewałam piosenki Mony i Grzegorza Ciechowskiego. Z płyty, którą wspólnie nagrali 10 lat wcześniej, ale ona nie wyszła, a ja byłam pod wrażeniem tych piosenek. Grzegorz pokazał mi je, bo fizycznie byłyśmy do siebie podobne. Mona trochę przypominała mi Ninę Hagen, trochę punkową odsłonę lat 20. XX wieku. Po dekadzie poznałyśmy się osobiście. Widziałyśmy się tylko raz, więc to osobista wycieczka. No oczywiście (oprócz Mony) Ute Lemper!”

Jarek Szubrycht – dziennikarz, pisarz – Can

„Can najwybitniejszy, choć Amon Düül niemal ex aequo. Przedstawiciel tzw. krautrocka, który był niedoceniany w swoim czasie, bo narrację o rocku i tym, co w nim ważne, kontrolowali Anglosasi, nawet ta nazwa jest pogardliwa. A było to takie myślenie o rocku, które na zawsze otwarło jego formułę na wpływy, z jednej strony muzyki współczesnej i elektroniki, z drugiej na muzykę świata. I jeśli dziś dzieje się coś naprawdę ciekawego w rocku, jeśli ta muzyka żyje, to bardziej za sprawą dziedzictwa krautrocka niż największych gwiazd lat 70. czy 80.”

Can - fot. wikipedia



Daga z Dagadany

„LaBrass Banda. Jeśli można promować dialekt i porwać masy, a w rezultacie ściągać ogromne hale, a nawet stadion ludzi, którzy słuchają bawarskiego brassu wpadającego w techno, to tylko pod hasłem LaBrassBanda. Na ich koncertach byłam dwa razy. Zawsze wyrzynałam koszulkę. Marzę o kolejnym w Polsce. Czekam, aż ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i ich zaprosi”

La Brass Banda. Fot. wikipedia

LABRASSBANDA · boarischer techno

Czesław Mozil

„Dlaczego Snap!? Bo mają power i połowa zespołu ma inny kolor skóry”

– uzasadnił swój wybór krótko Czesław Mozil.

Snap - fot. wikipedia

Postapokalipsę z Zagłębia Ruhry poleca Ex Pert z Inkwizycji

„Zespoły niemieckie to w dużej mierze język. To zupełnie nowy obszar dźwięków przy wszechobecnym angielskim. Mógłbym wymienić wiele zjawisk wartych uwagi, ale dla mnie faworyt jest jeden. Zupełnie dobrze radzi sobie również w angielskim, więc język nie jest ich jedyną wartością i odróżnikiem. Ale dopiero po niemiecku brzmią powalająco. Są mroczni i ciężcy jak postapokalipsa w Zagłębiu Ruhry – Xmal Deutschland”

Kuhn Fu – jazzowe czary od Mary Zimny – dziennikarki muzycznej i animatorki kultury

„Kuhn Fu – międzynarodowy septet rezydujący w Niemczech to istna mieszanka wybuchowa, której najlepiej słucha się podczas koncertów. Poznałam ich w 2024 r. podczas festiwalu Jazz Jantar i się zakochałam. Lider, gitarzysta i autor kompozycji – Christian Kühn to osobowość tak charyzmatyczna i szalona (w dobrym znaczeniu tego słowa), że swoje eklektyczne inspiracje łączy na scenie z innymi muzykami, spajając wszystko improwizacją. Od free jazzu przez metalowe riffy, punk, psychodelię, po… kabaret i inspiracje, m.in. Frankiem Zappą, Bertoltem Brechtem czy Montym Pythonem”

Wielkie muzyczne hity z Niemiec w "Pociągu do muzyki". Poniedziałek, godz. 19. Zaprasza Paulina Bisztyga

GI_Logo_horizontal_black.jpg (132 KB)

Powiązane

  • Wielkie muzyczne hity z Niemiec. O muzyce sąsiadów wiemy niewiele

    Paulina Bisztyga

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"