Trudno znaleźć w amerykańskiej muzyce drugą postać, która z równą swobodą potrafiła być jednocześnie symbolem Nashville, znakomitą autorką piosenek, gwiazdą popkultury, aktorką i… własnym, perfekcyjnie wyreżyserowanym żartem.
EPA/WILL OLIVER
Na pierwszy rzut oka wszystko było u niej „za bardzo”. Platynowe włosy, cekiny, obcisłe kostiumy, niebotyczne szpilki i wizerunek cukierkowej pin-up girl, jakby żywcem wyjętej z amerykańskiego kalendarza z lat 50. Pod tą warstwą lukru kryła się niezwykle świadoma artystka. Dolly doskonale wiedziała, co robi. Zbudowała postać, którą łatwo zapamiętać, a potem wypełniła ją piosenkami, których nie sposób pomylić z niczym innym.
Bo najważniejsze były właśnie piosenki.
„Coat of Many Colors”, „Jolene”, „9 to 5”, „I Will Always Love You” – melodie proste tylko pozornie. Dolly pisała o miłości, zazdrości, biedzie, dumie i zwyczajnym życiu ludzi z amerykańskiego Południa. Zostawiła tysiące kompozycji i sprzedała ponad 100 milionów płyt.
Najlepszym dowodem siły tego repertuaru jest to, jak daleko wyszedł poza country. Jack White z The White Stripes zamienił „Jolene” w swoistego rodzaju, garażowy lament – sam mówił, że zmienił perspektywę bohatera, żeby móc emocjonalnie wejść w tę historię.
Ponad dwie dekady później po ten sam utwór sięgnęła Beyoncé na „Cowboy Carter”, przepisując go na własny język i zapraszając samą Dolly do albumowego „Dolly P”. Pamiętajcie, że przecież pomiędzy nimi była jeszcze Whitney Houston, która z „I Will Always Love You” zrobiła jeden z największych popowych standardów XX wieku. Dolly pisała country, ale jej piosenki dawno przestały należeć do jednego gatunku.
Dolly na ekranie
Była również aktorką. Debiutowała u boku Jane Fondy i Lily Tomlin w „9 to 5”, później były m.in. „The Best Little Whorehouse in Texas”, „Rhinestone” i znakomite obsadowo „Stalowe Magnolie”. Na ekran miała prosty przepis: działała dokładnie tak samo, jak na scenie: humor, autoironia, południowy temperament i naturalna charyzma.
Dolly Parton wyglądała jak postać wymyślona przez popkulturę. Jednak było dokładnie odwrotnie.
To popkultura przez kilkadziesiąt lat czerpała z Dolly Parton. Całymi garściami.
Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą
Radio Kraków
1
Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca
Jan Pająk
2
Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka
Agnieszka Wrońska-Bęben
3
Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie
Radio Kraków
4
Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie
Radio Kraków
5
Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu
Gabriela Koziara
6
Najnowsze
Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy
Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie
Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu
Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”
Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe
W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"
Witryna prosi o zgodę na wykorzystanie Twoich danych
Twoje dane osobowe będą przetwarzane, a informacje z Twojego urządzenia (pliki cookie, unikalne identyfikatory itp.) mogą być wyświetlane i zapisywane przez dostawców spełniających wymogi TCF oraz partnerów reklamowych lub im udostępniane. Mogą też być wykorzystywane przez tę witrynę lub aplikację.
Niektórzy dostawcy mogą przetwarzać Twoje dane osobowe na podstawie uzasadnionego interesu. Możesz się na to nie zgodzić, zmieniając opcje poniżej. Link umożliwiający zarządzanie zgodą lub jej wycofanie w ramach ustawień dotyczących prywatności i plików cookie znajdziesz u dołu tej strony.