Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Zwyczajna dziewczyna”

„Dlaczego ludzie lubią filmy?” – zastanawia się jeden z głównych bohaterów „Zwyczajnej dziewczyny” i odpowiada: „Bo posiadają spójną strukturę”. Łańcuch przyczynowo-skutkowy prowadzi nas do wytyczonego celu, który jest sensowny, zaplanowany i przewidywalny. I nawet, gdy rozwój wydarzeń nie prowadzi do szczęśliwego finału, rozumiemy dlaczego do niego doszło. Inaczej niż w życiu.

Urszula Wolak poleca: „Zwyczajna dziewczyna”
fot: materiały prasowe

Linearnie poprowadzona, wzruszająca i autentyczna narracja w filmie jest zasługą wytrawnych scenarzystów – właśnie takich, o których opowiada „Zwyczajna dziewczyna” okrzyknięta przez dystrybutorów: „Najlepszą brytyjską komedią tego roku”. Choć opowieść o utalentowanej scenarzystce pracującej w branży filmowej w czasie II wojny światowej rzeczywiście została okraszona sporą dawką wytrawnego, brytyjskiego poczucia humoru, to nie ono jest dominantą panującego w nim nastroju. „Zwyczajna dziewczyna” jest bowiem również subtelnie opowiedzianą historią o miłości, która zmyślnie i nienatarczywie przemyca też społeczne wątki związane z emancypacją kobiet w Wielkiej Brytani, kiedy mężczyźni ruszyli na front. Film odsłania również kulisy działania branży filmowej w kraju, gdzie w czasie II wojny światowej powstawały filmy o charakterze propagandowym; niosące społeczeństwu pokrzepienie, nakłaniające do aktywnego włączenia się w konflikt, choćby wykonywaniem pracy u podstaw z dala od frontu wojennego.

Catrin pracuje w Ministerstwie Informacji, pisząc scenariusz do filmu, który ma przyciągnąć do brytyjskich kin nie tylko mężczyzn, ale i kobiety. Bohaterka, której celem jest wiarygodne oddanie w dziele kobiecej perspektywy pragnie nie tylko „nakarmić” je przekonaniem, że ich zaangażowanie jest państwu potrzebne, ale też, że ich kulturowa rola w konserwatywnym i patriarchalnym społeczeństwie zmienia i mają prawo czuć się na równi z mężczyznami. Przed nią nie lada wyzwanie, gdyż początkowo traktowana jest wyłącznie jako tzw. dziewczyna od „gadki szmatki”, czyli typowych, kobiecych dialogów.

Film Scherfing skrojony jest według wymogów najlepszych klasycznych scenariuszy; o tworzeniu których marzą też bohaterowie „Zwyczajnej dziewczyny”. Z jednym małym, choć znaczącym odstępstwem od normy. Powstał bowiem z niego film, w którym namącił nieprzewidywalny los brutalnie burząc przewidywalną i misternie zaprojektowaną strukturę narracji. Jak w życiu, w którym – tak jak w finale „Zwyczajnej dziewczyny” – nie brakuje zaskoczeń.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"