Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Suburbicon”

Jeśli chcesz rozliczyć się ze współczesną Ameryką, przenieś akcję swojego filmu do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku i ukaż zunifikowane, białe społeczeństwo Stanów Zjednoczonych – zakładników amerykańskiego snu, który spełnia się w pięknych domach na przedmieściach z idealnie wystrzyżonymi trawnikami, gdzie po ciężkiej pracy wracają mężowie, by wtulić się w ramiona czekających na nich żon. Gdzie jednak pralka, pełna lodówka i telewizor stały się amerykańskimi symbolami żądzy posiadania. Bohaterowie filmu George'a Clooneya zapomnieli, że nie wystarczy mieć by być, ale trzeba najpierw być, by mieć.

Urszula Wolak poleca: „Suburbicon”
fot: materiały prasowe

Pod dachami idealnych domów na przedmieściach USA dzieją się bowiem rzeczy straszne; popełniane są morderstwa, zdradza się najbliższych, szerzy się rasizm i nienawiść, dyskryminowani są czarnoskórzy mieszkańcy, dochodzi do niekontrolowanych aktów przemocy. Oto „piękna” pocztówka z Ameryki wysłana przez Clooneya w świat – z kraju, który w powszechnej świadomości stoi na straży otwartości, tolerancji i spełniającej się w każdej dziedzinie życia wolności. Czyżby?

George Clooney we współpracy z braćmi Coen (znanymi m.in. z filmów „Fargo” czy „To nie jest kraj dla starych ludzi”) zastanawia się, co tak naprawdę leży u podstaw amerykańskiego mitu umacnianego przez dekady. Jego bohaterowie są chciwi, bezwzględni, wyzuci z wszelkich uczuć, egoistyczni. To zawistni hipokryci ekstremalnie nastawieni na zaspakajanie własnych potrzeb cielesnych i poszukiwanie nowych silnych doznań. By ich doświadczyć, gotowi są nawet zabić. Dodajmy do tego szczyptę cynizmu, dolejmy oliwę ironii i czarna komedia sygnowana nazwiskami braci Coen, w której akty przemocy funkcjonują na porządku dziennym, jest gotowa do podania.

Czy zjadliwa to strawa? Na pewno tak, choć wygląda piękniej niż smakuje. Clooney nie jest bowiem wybitnym narratologiem. Prowadzone przez niego w filmie dwa równoległe wątki (rodziny skrzywdzonej przez brutalnych włamywaczy i czarnoskórych mieszkańców Suburbiconu, którzy stają się żywą tarczą dla białych sąsiadów) fabularnie nie spaja bowiem nic. Fabuła rozpada się więc na dwie części, co burzy spójny odbiór filmu. Ale czego nie wybacza się Clooneyowi, który może nie wiem, jak poprawnie opowiada się filmową historię, ale zna się na tym, jak zrobić na widzach dobre wrażenie obsadzając choćby w głównych rolach znakomitych: Julianne Moore i Matta Damona?

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"