Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Song to Song”

Terrence Malick – twórca takich arcydzieł jak „Cienka czerwona linia” czy „Niebiańskie dni” – wystawia wyznawców swojego stylu w ostatnim czasie na ciężką próbę. Jego najnowsze dzieła, takie jak „Drzewo życia”, „To the Wonders” czy „Knights of Cups” można bowiem albo kochać (dryfując wraz z bohaterami Malicka po ich wewnętrznym życiu), albo nienawidzić (zarzucając reżyserowi artystyczne zmanierowanie i utratę kontaktu z rzeczywistością).

Urszula Wolak poleca: „Song to Song”
fot: materiały prasowe

Nieraz obserwowałam widzów ostentacyjnie wychodzących z kina, a nawet uczestniczyłam w seansach filmów Malicka, podczas których publiczność buczała wyrażając w ten sposób swoje niezadowolenie. Jak jest podczas jego najnowszego „Song to Song”, który oglądać możemy na ekranach polskich kin? Bez zmian. Podział na kontestatorów i admiratorów Malicka (do tych drugich sama się zaliczam), pozostaje nienaruszony.

Ten współczesny melodramat rozgrywający się na tle muzycznego festiwalu w Austen (w epizodycznych rolach pojawiają się m.in.: Iggy Pop, Patti Smith, Red Hot Chili Peppers i Lykke Li) opowiada o kobietach poszukujących spełnienia w związkach z toksycznymi (Michael Fassbender), ale też i oddanymi mężczyznami (Ryan Gosling). To historia kobiet pragnących doświadczać rzeczywistości wszystkimi zmysłami; nie mogących odnaleźć swojego miejsca, zagubionych, potrzebujących drogowskazów, spragnionych wrażeń, ale też i potrzebujących stateczności, których wewnętrzne monologi prowadzą nas przez meandry ich skomplikowanego wewnętrznie życia składającego się zarówno z przyjemnych wzlotów jak i bolesnych upadków.

Kamera w filmie Malicka płynie wraz z prądem ich zwierzeń, swobodnie podążając za pięknymi bohaterkami (doskonale obsadzone m.in.: Rooney Mara i Natalie Portman) pokładającymi ufność w instynktach i uczuciach, w naturalny sposób reagującymi na bodźce zewnętrzne, poruszającymi się po powierzchni rzeczywistości niczym elektrony, poszukującymi sensów. W świecie pustym i próżnym, w przestrzeniach wystawnych rezydencji i na wielkiej scenie – jak przekonuje Malick – nie sposób ich jednak odnaleźć. Ocalenie prawdziwej miłości w „Song to Song” jest jednak możliwe.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"