Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Słodki koniec dnia”

O nowym filmie Jacka Borcucha zrobiło się głośno już kilka miesięcy temu, kiedy grającą w nim główną rolę Krystyna Janda otrzymała nagrodę aktorską na Międzynarodowym Festiwalu Kina Niezależnego w Sundance. Zasłużenie, bo legenda polskiego kina niezwykle wiarygodnie buduje złożony portret dojrzałej bohaterki – polskiej laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, która w sile wieku niczego i nikogo się nie boi. I spełnia swoje najskrytsze pragnienia przełamując skostniałe schematy od wieków kształtujące rolę: matki i żony.

Urszula Wolak poleca: „Słodki koniec dnia”
Fot. plakat

Maria Linde jest uznaną poetką mieszkającą od lat w Toskanii – córką polskich Żydów. Na włoskim odludziu (przypominającym skąpany w słońcu raj na ziemi) wraz ze swoją rodziną podjęła decyzję o odcięciu się od świata po zdobyciu Nagrody Nobla. „Wszystko już powiedziałam w swoich wierszach” – mówi w rozmowie z jednym dziennikarzem, odmawiając udzielenia wywiadu do prestiżowego dziennika. Szczęśliwie spędza czas w swej posiadłości, spotyka się z przyjaciółmi, pali trawkę, pije wino, rozkoszuje się włoskim jedzeniem i… romansuje z dużo młodszym od siebie mężczyzną. Nie tylko różnica wieku, jak się okazuje, staje się przeszkodą w spełnieniu uczucia kochanków, ale pochodzenie młodego mężczyzny – Egipcjanina.

Temat Innego i Obcego staje się w filmie Borcucha motywem wiodącym. Wysuwa się na plan pierwszy, gdy do bohaterów żyjących na prowincji Włoch docierają porażające informacje o zamachu w Rzymie, w którym ginie tysiące osób. Atmosfera w rodzinie Marii jak i w miasteczku zagęszcza się. Do głosu dochodzi lęk, który karmi ludzką nienawiść kierowaną w stronę uchodźców i Marii. Poetka wygłasza bowiem niefortunny manifest, który wywołuje burzę nie tylko w gronie jej najbliższych, ale i rozchodzi się po całym świecie ściągając na bohaterkę lawinę niepochlebnych opinii.

„Słodki koniec dnia” Jacka Borcucha jest na szczęście wolny od publicystycznej dosadności. Staje się jednak ważnym głosem w debacie o kondycji współczesnej Europy zamkniętej na inność, gotowej do zniszczenia człowieka pod złudnym pretekstem ochrony wzniosłych ideałów.

Reżyseria: Jacek Borcuch

Produkcja: Polska

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"