Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Przełęcz ocalonych”

Wielki powrót do kina Mela Gibsona!

Urszula Wolak poleca: „Przełęcz ocalonych”
"Przełęcz ocalonych". Kadr z filmu. Materiały prasowe

Reżyseria: Mel Gibson
Produkcja: USA

„Przełęczą ocalonych” Mel Gibson powrócił do Hollywood jako reżyser. Odszedł, a właściwie został strącony z piedestału prawie dziesięć lat temu, okrywając się złą sławą jako antysemita, „damski bokser” i autor seks – skandali. Twórca „Pasji” powrócił nie tylko w roli wyśmienitego reżysera (nominacja do tegorocznych Złotych Globów w najważniejszych kategoriach: najlepszy film, reżyser i aktor), ale też i ewangelisty, który posiadł niezwykłą umiejętność przekładania na język filmu chrześcijańskich kazań. Charyzmatyczną siłę przekazu „Przełęczy ocalonych” potęguje dodatkowo fakt, że przedstawiona w filmie historia wydarzyła się naprawdę, a jej bohater dokonał własnymi siłami cudu, ratując na wojnie – bez użycia broni – prawie osiemdziesięciu żołnierzy. Ta nadludzka moc spłynęła na niego, jak sugeruje Gibson, z niebios. Tezy reżysera nie sposób podważyć.

Akcja „Przełęczy ocalonych” rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Amerykanie walczą z Japończykami. W szeregach armii Stanów Zjednoczonych służy Desmond Doss, żarliwy chrześcijanin praktykujący wiarę w zgromadzeniu Adwentystów Dnia Siódmego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zgodnie ze swoimi przekonaniami, Doss odrzuca przemoc i jej praktykowanie. Jest tzw. obdżektorem, który odmawia noszenia karabinu. Swoje miejsce w szeregach amerykańskiej armii znajduje jednak jako sanitariusz: „Moim obywatelskim obowiązkiem jest ratowanie życia, a nie jego odbieranie” – tłumaczy, zaciągając się do wojska na ochotnika. Kreowany przez Andrew Garfielda Doss nie ma lekko wśród kompanów. Musi zmagać się z fizycznym atakiem, powszechnym odrzuceniem i niezrozumieniem. W filmie Gibsona wygrywa jednak niezłomność charakteru, duma i upór, żelazne zasady kształtujące etyczno-moralny kręgosłup bohatera.

„Przełęcz ocalonych” nie jest jednak, jak mogłoby się wydawać, manifestem pacyfistycznej postawy. Idea wojny nie zostaje tu w żaden sposób podważona. Z wrogiem należy walczyć, choć front wojenny przypomina piekło wyściełane wybebeszonymi ciałami, a krew leje się strumieniami. Batalistyczne i niezwykle brutalne sekwencje, choć zainscenizowane przez Gibsona z maestrią, trwają ekstremalnie długo przywodząc na myśl wrażenia z oglądania sekwencji pasji Chrystusa z bodaj najsłynniejszego filmu Gibsona. Jest i w „Przełęczy ocalonych” patos, który – jak żadna inna kategoria estetyczna – najlepiej oddaje patriotyczne ideały przyświecające amerykańskim (i nie tylko) żołnierzom. Dla jednych kicz, dla innych szlachetna wzniosłość, która wywołuje wzruszenie. Jedno jest pewne: to hagiografia, na którą Desmond Doss sobie zasłużył tak, jak Gibson na nominację do Oscara.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"