Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Powidoki”

„Powidoki” Andrzeja Wajdy są ostatnim filmem uznanego reżysera, który ukończył go na krótko przed śmiercią. Zamykają one dorobek autora „Ziemi obiecanej” w sposób oczywisty i przewidywalny. Reżyser sięgnął bowiem po bliski jego twórczości temat walki jednostki z komunistycznym systemem po II wojnie światowej. Dzieło Andrzeja Wajdy (choć nie rzuca nowego światła na osiągnięcia Mistrza w dziedzinie kinematografii i nie jest też jednym z jego najlepszych filmów) warto jednak zobaczyć ze względu na doniosłość twórcy nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Innymi słowy: nie oglądać ostatniego filmu Wajdy – to grzech.

Urszula Wolak poleca: „Powidoki”
Fot: materiały dystrybutora

Tytuł „Powidoków” sugerował, że opowieść o niedoli malarza Władysława Strzemińskiego – twórcy neoplastycyzmu w sztuce – zostania przedstawiona przez Wajdę w sposób wyjątkowy; plastyczny, a nawet więcej – zmysłowy. Wyróżnione powidoki są bowiem terminem z dziedziny historii sztuki opisanym przez Strzemińskiego w rozprawie o znamiennym tytule „Teoria widzenia”. To obrazy wewnętrzne powstające na siatkówce oka po chwili patrzenia na przedmiot odbijający światło.

Wajda, który studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych właśnie malarstwo, mógł przekuć teoretyczną koncepcję Strzemińskiego w formę swego filmu, ożywiając choćby jego styl. Uczynił tak choćby Mike Leigh w zjawiskowym „Panu Turnerze”, w którym świat przedstawiony dokładnie odbija paletę barw stosowaną przez tytułowego malarza. Wajda obrał jednak zupełnie inny kierunek, pozostając wierny tradycyjnemu – akademickiemu sposobowi opowiadania, który na dodatek przyozdobił dosadną metaforyką. To dość rozczarowujące, gdyż laureat Oscara za całokształt twórczości nieraz prezentował – choćby w „Brzezinie”, „Pannach z Wilka”, „Kronice wypadków miłosnych” czy „Tataraku” – swą malarską wrażliwość przejawiającą się w zachwycającym operowaniu światłem. Do mistrzostwa też opanował poetykę języka ezopowego w kinie, którą wyrażał w kunsztownych metaforach czy to w „Kanale”, czy w „Popiele i diamencie”.

Należy jednak oddać, że waga wywodu prowadzonego przez Wajdę w „Powidokach” – o uznanym malarzu zgładzonym przez komunistyczną władzę i wyrzuconym na śmietnisko historii – jest oczywiście nie do podważenia. Kurczowe jednak przywiązanie do tematu przesłoniło reżyserowi inne równie ważne konteksty związane z życiem Strzemińskiego, które z „Powidoków” zostały po prostu wymazane, jakby nigdy nie istniały. Próżno więc szukać w nim odwołań do kształtującej się w powojennej Polsce awangardy czy też burzliwego związku bohatera z rzeźbiarką Katarzyną Kobro. Wajda nie pochyla się również nad cielesnością artysty pozbawionego przecież ręki i nogi. Jego Strzemiński zdaje się nie mieć z tego powodu żadnych bolączek i żyje, jak każdy sprawny człowiek.

Te wszystkie braki sprawiają, że kreacja Bogusława Lindy staje się jedynie reprezentacją suchego wywodu o malarzu, który nigdy nie sprzedał się władzy. Wytchnienia brakuje też w ciężkawych kwestiach utkanych albo z komunistycznych manifestów (wypowiadanych przez dygnitarzy), albo przywodzących na myśl hasła z encyklopedii. Zgodnie z tą praktyką Strzemińskiego przedstawia nam muzealna przewodniczka, która oprowadzając szkolną wycieczkę, opowiada o osiągnięciach artysty w dziedzinie sztuki, żeby i widz dowiedział się, kim był bohater. Tyle, że dojrzały odbiorca nie przychodzi do kina na lekcję historii, a po przeżycie, którego „Powidoki” – mnie jednak nie dostarczyły.

(Urszula Wolak/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"