Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Na karuzeli życia”

Woody Allen to marka sama w sobie. Szkoda jednak, że mistrz amerykańskiej komedii zamiast skupić się na dopracowaniu najnowszych scenariuszy, wciąż odcina kupony (chlubnym wyjątkiem okazała się jedynie w 2013 roku „Blue Jasmine”) od swych wcześniejszych, wybitnych osiągnięć. W „Na karuzeli życia” otrzymujemy bowiem namiastkę tego, co w Allenie lubimy najbardziej: ciepłą i tętniącą życiem atmosferę lat 50. w Stanach Zjednoczonych (gdzie rozgrywa się akcja filmu), plejadę bohaterów, którzy – jak zwykle – zmagają się z problemami natury męsko-damskiej i zakochują się najczęściej od pierwszego wejrzenia, oraz słodko-gorzkie poczucie humoru (o stępionym już niestety ostrzu). Odnajdziemy tu także alter ego Woody'ego Allena w postaci niespełnionej Ginny (Kate Winslet). Na powierzchni filmowej tkanki jest więc pięknie. Gorzej jednak, gdy wchodzimy w nią głębiej.

Urszula Wolak poleca: „Na karuzeli życia”
Fot: Materiały prasowe

Dobiegającą do czterdziestki Ginny uwiera codzienność. Życie u boku drugiego męża nie przynosi żadnej satysfakcji. Także dorastający syn (rasowy podpalacz) nie dostarcza jej powodów do dumy. Kobieta żyje przeszłością karmiąc się niespełnionymi marzeniami o aktorskiej karierze. Niezadowolona z siebie skończyła jako kelnerka u boku nieokrzesanego mężczyzny, który traktuje ją jak pomoc domową. Życie Ginny odmienia pewnego dnia młodszy od niej ratownik (Justin Timberlake), z którym wizja wspólnej przyszłości rzuca jasne światło na przyszłość.

Obdarzenie Ginny neurozą, permanentną migreną, zrzędliwością i malkontenctwem, oraz wrzucenie bohaterki w wir moralnie dwuznacznych wydarzeń nie wystarczyły jednak do tego, by uczynić z niej pełnokrwistą gwiazdę na allenowskiej scenie, której współczujemy, którą – po ludzku – lubimy i z którą chcemy się identyfikować. Czy więź z Ginnny zostaje zawiązana? Miałam poważne wątpliwości zwłaszcza w finale „Na karuzeli życia”.

Choć wizualny świat Allena wciąż uwodzi, poruszane w jego kinie tematy pozostawiają nas obojętnymi na losy bohaterów, którzy przecież żyją w kłamstwie, zdradzają i nie potrafią wyzwolić się z egoizmu. Widzów ani to jednak ziębi, ani grzeje. „Im starsi jesteśmy, tym rośnie nasza tolerancja na popełnione błędny. Dlatego nauczyliśmy się wybaczać” – mówi jeden z bohaterów w „Na karuzeli życia”. Od lat niczego innego nie robię chodząc na filmy Allena, które mimo wielu uchybień wciąż sprawią mi przyjemność.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"