Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Mięso”

"To horror – opowiadający w nowatorski sposób o bolesnych problemach dojrzewania, inicjacji seksualnej, rozbudzonej kobiecości, przekraczaniu granic, a także o toksycznej siostrzanej więzi i patologiach życia rodzinnego – w którym ręce, nogi i mózg... trafiają na ścianę" - pisze Urszula Wolak.

Urszula Wolak poleca: „Mięso”
Fot. materiały prasowe

Reżyseria: Julia Ducournau

Produkcja: Francja, 2016

Poczęstujmy ortodoksyjną wegetariankę surowym mięsem, a rozpęta ona na ziemi prawdziwe piekło. To wizja, którą odmalowała w swoim filmie debiutantka – Juli Ducournau. Mroczna historia wkraczającej w dorosłość Justine obfituje zarówno w niespodziewane zwroty akcji, pulsuje zmysłowością jak i bombarduje ekstremalnie odrażającymi ujęciami, konfrontując widza z tym wszystkim od czego na co dzień najchętniej odwraca wzrok. To horror – opowiadający w nowatorski sposób o bolesnych problemach dojrzewania, inicjacji seksualnej, rozbudzonej kobiecości, przekraczaniu granic, a także o toksycznej siostrzanej więzi i patologiach życia rodzinnego – w którym ręce, nogi i mózg... trafiają na ścianę.

Justine jest studentką pierwszego roku weterynarii. Musi sprostać nie tylko trudnym zadaniom, jakie stawiają przed nią profesorowie, ale też wyzwaniom rzucanym przez starszych kolegów, stygmatyzujących „pierwszaków”. Fala na studiach, jak w wojsku, przybiera nieraz brutalne oblicze. Alkohol leje się strumieniami, młodzi tracą świadomość, przekraczając granice bezpiecznej zabawy. Zagubiona i introwertyczna Justine nie tylko nie potrafi sobie poradzić z presją otoczenia, ale też z samą sobą. Bohaterka doświadcza bowiem psychofizycznej przemiany, która zachodzi w niej po zjedzeniu króliczych podrobów.

Julia Ducournau można śmiało nazwać ekstremistką francuskiego kina; czerpiącą wzorce choćby z głośnego filmu Mariny De Van „Pod moją skórą”, w którym główna bohaterka… zjadała samą siebie. Pamiętam, że jedna ze scen w tym filmie wywoływała we mnie autentyczny zawrót głowy doprowadzający do omdlenia. Podobnie intensywnych, bezpośrednio oddziałujących na przeżycia widza ujęć nie szczędzi nam również Ducournau.

Cielesność jest bowiem kategorią równie silnie eksplorowaną w „Mięsie”. Ciało Justine zmienia się diametralnie, stając się przedmiotem jej wnikliwej obserwacji i doświadczenia. Dzieje się tak nie tylko w wyniku dojrzewania bohaterki, ale też i z powodów, które wymykają się naturalnemu porządkowi świata. Młoda kobieta zmaga się z brakiem akceptacji otoczenia i cierpi na kompleksy. Z jednej strony ciało budzi jej fascynację, z drugiej perwersyjny wstręt. Chętnie przekroczy więc granice, które doprowadzą ją do lepszego poznania siebie. Justine będzie smakować życie… dosłownie i w przenośni.

„Mięso” w reżyserii Juli Ducournau wejdzie oficjalnie do kin 22 września.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"