Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Climax”

Gaspar Noé – reżyser tak znakomitych filmów jak „Nieodwracalne”, „Love” czy „Wkraczając w pustkę powiedział w jednym z wywiadów, że najważniejsze w życiu są dla niego takie aktywności, jak: pływanie, uprawianie miłości i taniec. Temu ostatniemu poświęca zresztą w swoim kinie sporo miejsca. Jego bohaterowie najczęściej wirują bowiem w tanatycznym tańcu odurzeniu narkotykami i alkoholem, szukający swojego miejsca w świecie, próbujący odbić się od dna, ale nie znajdujący najczęściej pomocy. Nie inaczej jest w „Climax”, w którym reżyser zaprasza nas do piekielnego tańca, do którego choreografię stworzyli młodzi tancerze po uszy zanurzeni w bagnie używek. Czy jest dla nich jakikolwiek ratunek? – zastanawia się Noé.

Urszula Wolak poleca: „Climax”
fot: materiały prasowe

Oglądamy historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Lata 90. ubiegłego wieku. Towarzyszymy grupie wybitnych, młodych tancerzy, którzy w pewną zimową noc przygotowują się do spektaklu w opuszczonej szkole na odludziu. Taneczna próba w rytm przebojów takich grup jak Daft Punk, Apex Twin i Soft Cell zamienia się bardzo szybko w pełną seksualnego napięcia imprezę. Gdy wychodzi na jaw, że domowej roboty sangrię ktoś „doprawił” narkotykami, dzika zabawa w zamkniętej i obskurnej przestrzeni przeradza się w ekstremalną, psychodeliczną podróż. Film Gaspara Noé może przywodzić na myśl takie filmy, jak: „Suspiria”, „Querelle” czy „Opętanie”. Jest jednak znacznie trudniejszy w odbiorze – zaadresowany przede wszystkim do widzów wyczulonych na środki filmowego wyrazu; ekwilibrystyczną pracę kamery, nieraz inwazyjną grę świateł i sferę audialną filmu – z muzyką tak transową jak i nieznośną dla ucha.

Cel jest jeden: wciągnąć widza w świat filmu, tak by w pełni podzielił doświadczenie bohaterów. Nie o tradycyjną identyfikacje jednak chodzi, tylko od sensualne oddziaływanie: lejącego się z tancerzy potu, ściekającej krwi, miotających się po podłodze i odbijających się od ścian ciał. Tak przedstawieni bohaterowie igrają ze śmiercią, której doświadczenie, jak podpowiada Noé, może być fascynujące.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"