Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Blade Runner: 2049”

Dzieło Denisa Villeneuve'a jest kontynuacją kultowego „Łowcy androidów” Ridleya Scotta z 1982 roku, który zawładną wyobraźnią widzów dzięki widowiskowemu przedstawieniu świata przyszłości, w którym ludzie żyją wśród replikantów – androidów. Napięcie na linii człowiek – maszyna stało się również tematem wiodącym w filmie „Blade Runner: 2049”. Charakter konfliktu nie przybiera jednak wyłącznie kształtu konwencjonalnego buntu czy rewolty, jak to najczęściej bywa w kinie science-fiction. Jego zarzewie tkwi w egzystencjalnych stanach bohaterów, którzy próbują odpowiedzieć na pytanie, kim są – gdzie kończy, a gdzie zaczyna się człowieczeństwo?

Urszula Wolak poleca: „Blade Runner: 2049”
fot: materiały prasowe

Obsadzony w głównej roli bożyszcze Hollywoodu – Ryan Gosling – jest androidem stworzonym do likwidowania swych nieposłusznych pobratymców. Wykonanie rozkazów staje się jednak utrudnione, gdy okazuje się, że oficer K, musi odnaleźć i zabić jedynego na świecie androida, który nie tyle został skonstruowany, co zrodził się ze związku człowieka i replikanta. To cud – jak mówią bohaterowie. Dla jednych szansa na przetrwanie. Dla innych realne zagrożenie mogące przyczynić się do zagłady ludzkości.

Denis Villeneuve – twórca tak znakomitych filmów jak „Pogorzelisko” czy „Labirynt” – udowadnia w filmie „Blade Runner: 2049”, że jest przede wszystkim mistrzem budowania postapokaliptycznej atmosfery, która oddaje psychofizyczny stan ducha jego bohaterów. Wykorzystuje do tego celu ogrom przestrzeni i wyrażającą depresyjny nastrój kolorystykę – Kalifornia przyszłości skrzy się tu bowiem nie tylko neonami rozświetlającymi Los Angeles (korespondując z estetyką „Łowcy androidów” z 1982 roku), ale też pokryta jest terenami zionącymi pustką, pokrytymi pyłem, skąpanymi we mgle, tonącymi w deszczu, na których już dawno wyginęło życie.

Atmosfera przemijania i widmo wiszącej w powietrzu śmierci stają się – za sprawą wizualnej oprawy filmu – niemal namacalne i sprzyjają procesowi kontemplacji w kinie. W 2049 roku panuje bowiem wszechobecny chłód sprzyjający dystansowaniu się bohaterów do wszystkiego co ludzkie, pozbawiający ich nadziei na życie pełne blasku. Tylko wspomnienia pozostają w filmie „Blade Runner: 2049” nietknięte. Bo pamięć o bliskich, jak podpowiada Villeneuve, nie podlega zagładzie i nie da się jej tak łatwo wymazać.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"