Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Urszula Wolak poleca: „Baby Driver”

Zawrotna prędkość, jaką osiąga za kierownicą tytułowy bohater wywołuje ekscytujący zawrót głowy i podkręca temperaturę emocji do granic możliwości. Do tego stopnia, że chciałoby się wstać z kinowego fotela i usiąść na miejscu pasażera obok intrygującego młodzieńca imieniem Baby uczestnicząc razem z nim w mrożących krew w żyłach skokach na bank. W tej współczesnej historii o gangsterach, zdawać by się mogło, nie ma nic nowego (świadczą o tym choćby liczne nawiązania do kultowego dzieła „Bonnie i Clyde” Alana Parkera), jednak sposób, w jaki opowiada ją reżyser jest niezwykle świeży, zachwycający, pełen wewnętrznej dynami oddającej doskonale pęd prowadzonego przez Baby auta.

Urszula Wolak poleca: „Baby Driver”
fot: materiały prasowe

W „Baby Driver” wszystko pulsuje bowiem dźwiękami muzyki, która nadaje dziełu jego formalny kształt. Chwytliwe piosenki zostały wprzęgnięte nie tylko w fabułę (główny bohater, jak przystało na współczesnego nastolatka, namiętnie słucha rozmaitych utworów ze swojego iPoda, fascynuje go również nagrywanie i miksowanie dźwięków zasłyszanych na ulicy), ale też podporządkowano im montaż obrazu (na przykład w scenie strzelaniny pociski miotają się w rytm przeboju „Tequila”) oraz ruch na planie filmowym, który wywołuje uprawnione skojarzenia z musicalem.

Na tym jednak nie koniec gry z gatunkami, którą twórcy podejmują w „Baby Driver”. Znajdziemy tu bowiem jeszcze: łzawy dramat osieroconego dziecka, które patrzy z nadzieją w przyszłość, pościgi i „strzelanki” typowe dla kina akcji okraszonego błyskotliwymi dialogami i wreszcie romantyczną historię młodych kochanków, którzy stojąc u progu dorosłego życia marzą o tym, by udać się w drogę w nieznane z jedną myślą: „Gdziekolwiek będziemy razem, tam będzie Raj”.

Pokochałam ten film od pierwszego taktu, a moje uczucie do niego rosło wraz z każdą kolejną kompozycją muzyki i obrazu, które z wyjątkiem (zbyt oczywistego finału) stronią od banalnej ckliwości i wymykają się manierycznym kliszom. Czuć w nim za to powiew świeżości i niczym nieskrępowanej młodzieńczej wolności. „Baby Driver” przypomina bowiem dobrze zaopatrzony iPod, w którym odtwarzamy upragnione piosenki w zależności od towarzyszącego nam nastroju, zmieniającego się nieraz bardzo szybko, jak to w życiu bywa.

Urszula Wolak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"