Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sacrum Profanum. REKOMENDACJA

"Ten festiwal zmieniał swoje oblicze parokrotnie. Od konwencjonalnego, z klasyką XIX i XX wieku przemienił się w festiwal mocno sprofilowany na muzyce XX i XXI wieku, dobieranej pod względem geograficznym". Zakończoną właśnie kolejną edycję ocenia Daniel Cichy.

Posłuchaj Daniela Cichego

Zaskakujący finał Sacrum Profanum
%gallery_19939%
Sacrum Profanum

Teraz festiwal chce być bardziej trendy, jazzy, bardziej łagodny dla publiczności i nie proponować zbyt radykalnych rozwiązań estetycznych, a raczej pójść w stronę flirtu muzyki klasycznej, tej akademickiej, współczesnej z muzyką popularną, jazzową i rockową. Jest to trend, który głównie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych. Na festiwalach europejskich takie elementy pojawiają się na zasadzie ciekawostki. Taka też była tegoroczna edycja Sacrum Profanum.

Sacrum Profanum – finał! ZDJĘCIA

Sporo amerykańskich zespołów i amerykańskiej muzyki. Począwszy od klasyków minimalu, a więc Terry Riley i utwór "In C" na początek. To pokazywało pewien kierunek w którym festiwal będzie zmierzał. A więc muzyka repetytywna, minimalistyczna i ta romansująca z popkulturą przez Philipa Glassa, Steve'a Reicha. Ikony minimalizmu i twórców, którzy chętnie puszczają oko do publiczności i mówią o tym, że na równi z Bachem i Strawińskim uwielbiają Coltrane'a czy muzyków rokowych. Było wiele elemetów "na styku", m. in. Brian Eno. Jak wiadomo, Brian Eno to ambient. Ale ten ambient wziął się z minimalu właśnie czyli od Fhilipa Glassa, z kolei Philip Glass zainteresował się później muzyką ambientów . Było więc sporo wolt estetycznych. Nie bez przyczyny też na plakacie widzimy Franka Zappe. On patronuje tym rozmaitym flirtom. To kompozytor i wykonawca, który w najnowszej historii muzyki odegrał niezwykłą rolę. Łączy elementy awangardowe z popularnymi.

Pójście w stronę tych romansów może oczywiście, jak każdy romans, przysparzać pewnego dreszczyka emocji, natomiast na dłuższą metę zastanawiam się czy jest to dobry kierunek. Niewiele znam przypadków w których takie łączenia powodują, że melomani chcą bliżej zapoznać się z muzyką ambitniejszą, muzyką która bardziej gości w przestrzeniach filharmonicznych czy na festwialach muzyki współczesnej. Jest to ryzykowne podejście. Oczywiście nie wykluczam, że część osób zainteresuje się chociażby Witoldem Lutosławskim, natomiast traktuję to jako pewną ciekawostkę, z pewnością wzbogacającą pejzaż muzyki współczesnej. Te wpływy są niezaprzeczalne i bardzo interesujące do obserwacji, natomiast ciekawy jestem czy rzeczywiście będzie tak, że meloman który usłyszy zmiksowanego Lutosławskiego zainteresuje się oryginalnym Lutosławskim.

Daniel Cichy

%gallery_19855%

Sacrum Profanum to międzynarodowy projekt, który zyskał status jednego z najciekawszych wydarzeń muzycznych Europy. Prezentuje muzykę XX wieku i najnowszą, łączy muzykę poważną z innymi nurtami. Co roku program koncentruje się na twórczości kompozytorów z innego kraju lub grupy krajów. Jego rangę buduje udział: z jednej strony – najlepszych zespołów wykonujących muzykę współczesną, m.in. Ensemble Modern, Ensemble Intercontemporain, Klangforum Wien, z drugiej – gwiazd światowej sceny alternatywnej m.in. Aphex Twina, Jónsiego, Kraftwerk, Jonny’ego Greenwooda, Adriana Utley’a (Portishead), Toma Verleine’a (Television), Willa Gregory’ego (Goldfrapp). Prestiż festiwalu podkreśla obecność na koncertach twórców uznawanych za ikony muzyki – w 2011 r, Steve Reich – mistrz minimalizmu świętuje swoje 75. urodziny właśnie w Krakowie. Festiwal zdobył najpoważniejsze polskie nagrody i wyróżnienia. Zyskał też status jednego z najciekawszych wydarzeń muzycznych Europy. Festiwal został wpisany do oficjalnego kalendarza Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. W 2011 r, po raz pierwszy w historii, amerykańską edycję festiwalu zapowiadał wspólny koncert muzyki Steve’a Reicha i Krzysztofa Pendereckiego, zorganizowany w jednej z najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata – Alice Tully Hall nowojorskiego Lincoln Center. Festiwal, rekomendowany m.in. przez prestiżowe magazyny muzyczne świata m.in. Gramophone, telewizję Mezzo, The Wall Street Journal i BBC Music Magazine, cieszy się uznaniem krytyków i publiczności. Festiwalowe wydarzenia relacjonuje co roku ponad 160 dziennikarzy z Polski i zagranicy. Dyrektorem artystycznym Festiwalu jest Filip Berkowicz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"