Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pod Mocnym Aniołem Recenzja

Nie dajmy się zwieść zwiastunowi. Zwiastun jest śmieszny, film... No cóż, ten film należy oglądać na trzeźwo i bardzo uważnie.

Pod Mocnym Aniołem <b>Recenzja</b>
fot. Jacek Drygała
Zdjęcia z premiery "Pod Mocnym Aniołem". Fot.: Paweł Krawczyk
%gallery_23747%


Jerzy (Robert Więckiewicz) po kolejnym alkoholowym ciągu trafia na terapię. Odtruwają go, przywracają do pionu i sadzają na krześle w kręgu takich jak on alkoholików. „Mam na imię... i jestem alkoholikiem” - zaczyna swą opowieść każdy z nich, a my te opowieści oglądamy.

Pod Mocnym Aniołem. Premiera

Widzimy galerię postaci: kobiet i mężczyzn, prostych i wykształconych, biednych i bogatych, dusze towarzystwa i nieśmiałe, szare myszki, celebrytów i zwykłych Kowalskich. Wszyscy jednakowo upodleni przez wódkę, bez kontroli nad nałogiem i nad swoim życiem. Oglądamy pijackie meliny i eleganckie przyjęcia, upojne zabawy i koszmarne kace. I to jest dopiero początek opowieści, bo reżyser prowadzi nas dalej. Pokazuje z całą dosłownością jak ci ludzie tracą kontrolę nad swoją fizjologią. Oglądamy wymiociny i ekskrementy, w których budzą się po alkoholowych ciągach. Widzimy ataki agresji, które wywołuje w nich wódka, albo jej brak. Widzimy ostatnie stadia delirium tremens: bełkot, pianę na ustach, trzęsące się ciała przypięte pasami do szpitalnego łóżka, szare myszki...

A reżyser prowadzi nas jeszcze dalej: gdy ci ludzie trzeźwieją, po stokroć gorsza od fizycznego kaca jest świadomość własnego upodlenia. Więc się wieszają. Albo zapijają na śmierć. Niektórzy z nich próbują walczyć. „Wyjdziesz stąd i dokąd pójdziesz?” - za każdym razem pyta ich kierownik ośrodka odwykowego (Andrzej Grabowski). „Tym razem na pewno mi się uda” - odpowiadają. A potem prosto do baru Pod Mocnym Aniołem. I leją w gardło.

A jednak ten film jest przesycony optymizmem. „Tym razem się uda” – mówi Jerzyk wychodząc kolejny raz z ośrodka, wychodzi z taksówki i staje na ulicy pomiędzy knajpą a monopolowym. A my mu wierzymy, na przekór temu, jak kończył poprzednio. Dla każdego jest nadzieja, mówi Wojciech Smarzowski. Niesłychane, zważywszy pesymistyczne zakończenia jego poprzednich filmów.

Ten film jest nie tylko znakomicie sfilmowanym studium choroby alkoholowej. To również lustro dla każdego z nas. A w którym miejscu Ty stoisz? - pyta Smarzowski. Przekroczyłeś już punkt bez powrotu? A może jesteś przekonany, że Ciebie alkoholizm nie dotyczy?

Nie dajmy się zwieść zwiastunowi. Śmiechu jest w nim mnóstwo, bo fajnie się pośmiać z pijaka. Ale z kina wyjdziemy zmrożeni.




Wojciech Musiał


Pod Mocnym Aniołem, fot. Jacek Drygała

%gallery_23733%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"