Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Norma” Belliniego w Operze Krakowskiej

Premiera opery odbędzie się 27 października . Spektakl wyreżyserował Laco Adamik. W rolę tytułową wcielą się Katarzyna Oleś-Blacha i Karina Skrzeszewska, Arnold Rutkowski zaśpiewa rolę Pollione.

„Norma” Belliniego w Operze Krakowskiej
Fot. Andrzej Kalinowski

Laco Adamik (reżyseria)"

Realizacja „Normy” jest kontynuacją mojego „eksperymentu” z operą klasyczną. W dzisiejszych czasach stworzenie opery zachowując wierność oryginałowi, to odważny eksperyment. Obecnie istnieje moda, by wszystko robić inaczej, ja natomiast chcę pochylić się nad tym, co napisali kompozytor i twórca libretta, a następnie spróbować to zrozumieć i wyłowić sens. Chcę być wierny literaturze, zrobić operę w takim kształcie, w jakim ludzie kochali ją dawniej, jednocześnie pokazując to, co jest w niej nadal aktualne. Realizujemy spektakl po to, by porozumieć się i nawiązać dialog ze współczesnym widzem, ale nie uważam, by konieczna ku temu była zmiana dzieła.

W mojej klasycznej realizacji chodzi o to, by w sposób czytelny przedstawić tragedię muzyczną, którą mamy w dziele Belliniego. Mamy tu dwa oddalone od siebie i kompletnie nieprzystające do siebie światy, pomiędzy które wkracza miłość. Wątki polityczno-społeczne są jedynie tłem, najważniejsi są ludzie, ich emocje i dążenia, które są ponadczasowe. Teatr jest po to, by widz mógł się identyfikować z postaciami, razem z nimi przeżywać. Opera jest miejscem szczególnym, tylko tutaj przeżywamy historie ludzi poprzez muzykę.

Tomasz Tokarczyk (kierownictwo muzyczne):

Bardzo się cieszę, że będziemy wystawiać właśnie „Normę” - perłę bel canto. Żeby „prowadzić tę muzykę” trzeba naprawdę kochać śpiewaków, słuchać ich, akompaniować im, podziwiać. Trzeba też umieć trafić na dobre tempo solisty, na jego oddech, dobrze znać jego predyspozycje. Tutaj soliści żądzą na scenie, my jesteśmy jedynie dodatkiem. Cieszę się, że udało nam się zgromadzić świetny zespół śpiewaków. Tytuł ten wybieraliśmy pod kątem naszej wybitnej sopranistki Katarzyny Oleś-Blacha, jest on najbardziej adekwatny do jej głosu. W partii Normy wystąpi też wspaniała solistka Karina Skrzeszewska. Obok nich zaśpiewają inni świetni artyści – Arnold Rutkowski, Monika Korybalska oraz Wołodymyr Pańkiw.

Barbara Kędzierska (scenografia):

Na scenie nie będzie przestrzeni dokładnie określonej w czasie, będzie za to coś uniwersalnego. Tworząc ideę inscenizacji myśleliśmy o tym, że każda cywilizacja kiedyś się kończy i przemija, ale pozostają po niej pewne ślady. Nie przygotowaliśmy spektaklu historycznego, a uniwersalny i ponadczasowy.

Maria Balcerek (kostiumy):

„Norma” to pierwsza realizacja przy której współpracuję z Laco Adamikiem i Barbarą Kędzierską. Bardzo zainspirowała mnie surowa scenografia Barbary. Tak, jak uniwersalna jest stworzona przez nią przestrzeń, tak ja starałam się stworzyć uniwersalne kostiumy.

Katarzyna Oleś-Blacha (Norma):

Sięgając po „Normę” trudno uchronić się przed stereotypem, który mówi, że partia ta jest „mordercą sopranów”. Trudno powiedzieć skąd się to wzięło, na pewno Norma jest sztandarową pozycją repertuaru bel canto, na śpiew został położony główny nacisk środków kompozytorskich. Od artysty wymaga się ogromnej świadomości roli, wiedzy dla kogo została napisana oraz znajomości realiów epoki, w której powstała opera.

W operze tej jest mnóstwo emocjonalnej treści, partię Normy cechuje świadomość tego, że ta postać krok po kroku zmierza w stronę unicestwienia. Analizując tę rolę od strony dramaturgicznej widać, że każda kolejna fraza wnosi ważną treść, a muzyka jest bardzo ważnym komponentem dramaturgii dzieła. To poprzez muzykę można oddać wszystkie stany emocjonalne Normy, a są to emocje krańcowe, na granicy obłędu, które doprowadzają do konfrontacji miłości z rzeczywistością.

Karina Skrzeszewska (Norma):

Cieszę się z możliwości wystąpienia w „Normie”. Opera ta wpisuje się w estetykę i repertuar, który od kilku lat bardzo konsekwentnie staram się realizować. To, co jest w tej partii piękne, to skrajność emocji wpisana w muzykę, od liryzmu, po dramatyczne momenty wściekłości. Rola ta wymaga nie tylko sprostania wyzwaniom technicznym, ale też emocjonalnym.

Arnold Rutkowski (Pollione):

Dziękuję za zaproszenie do „Normy” cieszę się też, że mogę pracować z tak wspaniałym zespołem. Z reżyserem Laco Adamikiem realizowaliśmy już „Carmen” i „Trubadura” w Operze Krakowskiej. Współpraca z Tomaszem Tokarczykiem to wielka przyjemność. Wszyscy soliści reprezentują bardzo wysoki poziom. Dzięki pracy całego zespołu, reżysera, scenografa, dyrygenta będziemy mięli okazję zaprezentować Państwu wspaniałe bel canto.

Dyrektor opery Bogusław Nowak powiedział, że tradycją jest, że premierze w Operze Krakowskiej towarzyszy wystawa. Tym razem w „Galerii Opera” prezentowane są prace studentów i dyplomantów Katedry Scenografii na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a opiekunem naukowym ekspozycji jest prof. Małgorzata Komorowska. Budowaliśmy ten teatr z myślą o projektach wystawienniczych, by w przestrzeni Opery spotkać się z artystami. Dziękuję krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych za kolejną wspólną realizację - mówił Bogusław Nowak.

Dyrektor zwrócił uwagę także na kolejne „Spotkanie z Artystą”, które odbędzie się 18 listopada 2017. Jego gośćmi będą: Katarzyna Oleś-Blacha, Monika Korybalska i Tomasz Tokarczyk, a tematem - wydana płyta „Per Due Donne”. Bogusław Nowak zaprosił również na Koncerty Sylwestrowe, których motywem przewodnim będzie muzyka włoska, oraz na nową odsłonę spektaklu baletowego „Emocje 2017”. Zwrócił też uwagę na projekt edukacyjny #opera, który pokazuje, że krakowski teatr nie jest obojętny na współczesne formy komunikowania się z młodymi ludźmi oraz warsztaty dla kobiet w ciąży „Z muzyką od poczęcia”.

mat.prasowe Opery Krakowskiej/wm

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"