Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niebezpieczny poeta RECENZJA

Biografia Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego autorstwa Anny Arno

Recenzja Marcina Wilka



Anna Arno, tłumaczka, znana także z łamów np. "Zeszytów Literackich", piekielnie pracowita - podobnie jak Gałczyński - napisała biografię, która jest w zasadzie impresją malarską, jakiej nie powstydziłby się absolwent akademii sztuk pięknych. Solidny warsztat, wyważone pociągnięcia piórem (czasem słabsze, czasem mocniejsze) sprawiły, że powstała rzecz dość gruba, obficie przyprawiona cytatami, konkretna. Poznajemy więc Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego jak należy. Czyli po kolei - najpierw spotykając na zdjęciu jego rodziców (tata był kolejarzem, mama właścicielką - raczej zamożni), potem dowiadując się, jak się sprawował w szkole (uczeń raczej średni), no i obserwując jego karierę od początku zawrotną. Był uzdolnionym czarusiem - można stwierdzić pokrótce i będzie to miało swoje uzasadnienie zarówno w jego aparycji, jak i, hm, jak to nazwać właściwie... Inteligencji? Łatwości rymowania? Nie wiem. Ale charakteryzowało go coś, co można nazwać polotem. I fantazją. W tej książce o tym jest, choć Arno - słusznie przecież - stwierdza, że wokół Gałczyńskiego narosło wiele stereotypów. Że to poeta-pijak, kolorowy, ale współpracował. I kilka innych, raczej mało przyjemnych skojarzeń wyskakuje, gdy mowa o autorze "Zaczarowanej dorożki". Znamy je z licznych przekazów.

Wiemy wreszcie dużo o Gałczyńskim, o mrocznej stronie jego życia zwłaszcza, dzięki obrazowi, który pozostawił Czesław Miłosz w "Zniewolonym umyśle". Noblista naszkicował portret kolorowego poety niezbyt delikatną ręką. Używając raczej ograniczonej ilości kolorów. Pokazał - mówiąc wprost - jego ciemne strony. Tymczasem postać Gałczyńskiego - niewątpliwie szarawa, gdy myślimy o jego alkoholizmie czy depresji - była bez wątpienia kolorowa. Czy raczej: wielobarwna. Udało się to oddać Annie Arno, chociaż autorka momentami jakby cofa się przed "dokoloryzowaniem". W ten sposób bliżej tej książce do akademickich wykładów biograficznych Kleinera niż do pisanych z rozmachem, faktycznie niebezpiecznych, książek typu opowieść o Kapuścińskim pióra Domosławskiego. A przecież Gałczyński, właśnie on, nie uchyla się politycznym waloryzacjom. Politycznym - w szerokim rozumieniu tego słowa. Nie chodzi przecież tylko o komunizm czy na przykład jego współpracę z narodowym i antysemickim "Prosto z mostu". Chodzi o to, że to był człowiek mocno uwikłany. Zmienny. I w sumie: nieobliczalny, choć przecież wydaje się, że tak łatwo znaleźć przepis na jego życie. Ale nie jest łatwo. Co pokazuje ciekawy rozdział o milczeniu Gałczyńskiego w czasie okupacji. Z tego okresu, jak relacjonuje Arno, zachowało się siedem wierszy i kilka listów do żony. Znamienne jest też, że ten dość długi przecież czasowo i z pewnością dramatyczny okres w życiu poety mieści się w tej solidnej i obszernej biografii zaledwie na kilku stronach. Jakby to, co jest poza pisaniem, nie odnotowane, nie za bardzo dało się opisać. Ot, prawdziwy dramat piekielnie pracowitego poety - z akcentem na "piekielnie".


Marcin Wilk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"