Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Misteria Paschalia - muzyczny wizerunek majestatu

W Niedzielę Wielkanocną zapełnioną Salę Audytoryjną Centrum Kongresowego ICE Kraków wypełniły dźwięki pełne blasku. Wszystko za sprawą dostojnej muzyki autorstwa Michela-Richarda de Lalande’a, ulubieńca Ludwika XIV, który większość życia poświęcił pisaniu utworów dla Kaplicy Królewskiej – był z nią związany przez ponad 40 lat. Do historii przeszedł dzięki blisko osiemdziesięciu wielkim wokalnym i wokalno-instrumentalnym motetom, zwanym grands motets, które komponował na potrzeby codziennych mszy odprawianych dla władcy Francji. Premierowy program złożony z czterech takich łacińskich wielkich motetów podczas światowej premiery zaprezentowali w Krakowie charyzmatyczny Vincent Dumestre ze swoim Le Poème Harmonique, chór Capelli Cracoviensis oraz międzynarodowy skład solistów: czeska sopranistka Dagmar Šašková, belgijska sopranistka Sophie Junker, brytyjski kontratenor Sean Clayton oraz dwoch Francuzów: tenor Matthias Vidal i baryton Benoît Arnould.

Misteria Paschalia - muzyczny wizerunek majestatu
fot: Bogdan Krężel

Wieczór otworzył motet Deitatis majestatem, w którym wielkie partie chóralne przeplatały się z trzy lub czterogłosowymi ansamblami i krótkimi wstawkami instrumentalnymi. W podobnym tonie utrzymany był Ecce nunc benedicite, będący muzycznym opracowaniem Psalmu 133, czyli ostatniego z psalmów królewskich zwanych „psalmami stopni”, recytowanych w Jerozolimie podczas uroczystych świąt. W tym wewnętrznie skontrastowanym, teatralnym wręcz utworze Lalande’owi udało się doskonale oddać uroczysty i odświętny nastrój. Zgoła inny charakter miał wykonany a cappella Magnificat, śpiewany na sposób responsorialny z udziałem chóru Capelli Cracoviensis i tenora Mathiasa Vidala. Tu z kolei przebijała się głębia przekazu, oddana z ekspresją przez śpiewaków.

Zwieńczeniem motetowych prezentacji było Te Deum laudamus, dzieło niezwykle istotne dla francuskiej tradycji, będące ucieleśnieniem wizerunku majestatu. Za panowania Króla Słońce ten hymn pochwalny zajął ważne miejsce w dworskim protokole. Co ciekawe, Te Deum autorstwa Lalande’a rozbrzmiewało w tamtym czasie we Francji podczas najważniejszych uroczystości o wiele częściej niż Te Deum Jeana-Baptiste’a Lully’ego czy Marca-Antoine’a Charpentiera. Nic dziwnego, ponieważ to kompozycja, która swym niewątpliwym blaskiem, teatralnością, tanecznością i zwiewnością potrafi wprawić w największy zachwyt, a nawet euforię.

Tak było podczas wykonania w Krakowie, za sprawą nie tylko doskonałych solistów i perfekcyjnie brzmiącego chóru, ale i wspaniale brzmiącej, rozbudowanej sekcji instrumentów dętych, z udziałem iście królewskich kotłów. Po ekstatycznym finale do słów In te, Domine, speravi rozległy się równie ekstatyczne owacje na stojąco. Mimo bisu, publiczność nie miała zamiaru wypuszczać artystów z sali Centrum Kongresowego. Wzruszony dyrektor-rezydent Festiwalu Vincent Dumestre podziękował melomanom i organizatorom za cały miniony tydzień spędzony w Krakowie. Ale na słownych podziękowaniach się nie skończyło, bowiem artyści przygotowali nietypową niespodziankę - dziękując za gorące przyjęcie zaśpiewali stworzony na tę okazję stylizowany wielogłosowy kanon, którego słowa oddały idealnie nastroje obecne zarówno wśród muzyków, jak i na widowni: „Z głębi serca miastu Kraków i muzyce dziękujemy”. Une vraie majesté!

kbf/mat.prasowe/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"