Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Listy Stanisława Lema RECENZJA

"Sława i Fortuna. Listy do Michaela Kandla 1972 - 1987". Niezwykłe teksty pisarza adresowane do tłumacza. Nowa ksiązka Wydawnictwa Literackiego

Ponad 600 stron tekstów napisanych przez Stanisława Lema. Niektóre z nich były publikowane, ale większość poznajemy po raz pierwszy. To zbiór listów, jakie polski autor pisał do swojego amerykańskiego tłumacza. Pierwsze z nich pochodzą z roku 1972 ostatnie z 1987. Najbogatsza korespondencja krążyła między nimi w latach siedemdziesiątych. Lem pisał do swojego tłumacza długie, bardzo szczegółowe listy, w których odpowiadał na jego wątpliwości, pytania, podpowiadał rozwiązania i pokazywał kierunki.
Kandel przetłumaczył najważniejsze książki Stanisława Lema na język angielski. Był slawistą, operował doskonałym językiem, Lem doceniał jego translatorski kunszt, zdarzyło się nawet że Kandel dostawał do poprawy przekłady innych tłumaczy. Zadziwia precyzja Lema i czas jaki poświęca na dogłębne wczytywanie się w angielskie teksty.
Ale jego listy to nie tylko korespondencja na zawodowe tematy. To również duża dawka informacji z Polski lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Lem pisze o kłopotach aprowizacyjnych, o niełatwym codziennym życiu, o swoich podróżach i całkiem sporo o prywatnym życiu swojej rodziny, wymieniają się na przykład z Kandlem doświadczeniami rodzica. Większość listów wysłanych jest z Krakowa, ale są też takie, które Lem nadawał z miejsc, do których docierał w czasie swoich podróży. Wtedy więcej w nich krytyki politycznego systemu w PRL-u, cenzury i ograniczenia swobód. Dużo też w listach Lema perypetii związanych z wydawaniem książek, łącznie z finansowymi szczegółami.
Jak pisze Jerzy Jarzębski we wstępie do książki: Korespondencja z Kandlem to opowieść o sukcesie, o tym, jak nie sprzeniewierzając się intelektualnej rzetelności i artystycznej doskonałości, można coraz wyżej podnosić poprzeczkę, a jednocześnie nie rezygnować z milionów odbiorców, sławy wśród elit i nawet – z pieniędzy, które przychodzą nieco później, ale w ilościach więcej niż zadowalających.
Korespondencja, a i też znajomość z amerykańskim tłumaczem skończyła się dość niespodziewanie. Kandle przysłał do Lema swoja powieść, polski pisarz nie pozostawił złudzeń i ostro skrytykował literacką próbę Amerykanina. Doprowadziło to do ochłodzenia stosunków, aż wreszcie do wygaszenia korespondencji.
Barbara Gawryluk
Stanisław Lem. Sława i Fortuna. Listy do Michaela Kandla 1972 - 1987. Wydawnictwo Literackie 2013.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"