Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Król Roger" w Operze Krakowskiej. RECENZJA

Nie pomogła wyrazista rola Mariusza Kwietnia, dobra praca orkiestry pod dyrekcją Łukasza Borowicza.

"Król Roger" w Operze Krakowskiej. RECENZJA
Król Roger. Na zdj. Mariusz Kwiecień, Pavlo Tolstoy i Balet Opery Krakowskiej. Fot. Marek Grotowski
Król Roger w Operze Krakowskiej
%gallery_47372%

To na pewno jedna z najbardziej oczekiwanych premier sezonu – legendarna opera Szymanowskiego i Iwaszkiewicza, zrealizowana przez słynny już „dream team”: reżysera Michała Znanieckiego, dyrygenta Łukasza Borowicza i światowej sławy barytona Mariusza Kwietnia. Po wspólnych sukcesach w Brazylii i Hiszpanii, po wcześniejszych realizacjach także na scenie Opery Krakowskiej, ze świetną „Miłością do trzech pomarańczy” na czele.

Sam Znanieck mówił przed premierą:”To fantastyczne uczucie dobrze znać chór, świetnie rozumieć się z orkiestrą, wracać po prostu do dobrych znajomych. Soliści są ważni, ale przy tak wielkich realizacjach liczy się cały zespół. „Król Roger” ma też wspaniałego ambasadora w osobie Mariusza Kwietnia. Dzięki swojej pozycji w najważniejszych teatrach świata, świadomie przyczynia się do rozpropagowania tej opery. „Król Roger” to jedno z moich marzeń operowych, ale przede wszystkim to także obowiązek, repertuarowa konieczność. W świecie ta opera ma status szczególny, zaczyna być obowiązkową pozycją w najważniejszych teatrach. Cieszę się, że już nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego warto sięgać do tej muzyki. Wciąż jeszcze „Król Roger” bywa postrzegany jako dzieło tajemnicze czy enigmatyczne, ale fascynuje i zdobywa kolejne sceny na całym świecie. I od kilku lat dzieje się to coraz szybciej.”

„Król Roger”, poprzez swoja muzykę, fantastycznie oddziałuje na nasze emocje, uczeni jednak od lat próbują odpowiedzieć na pytanie, czym jest ta opera. Dionizyjskim dytyrambem? Dramatem filozoficznym sięgającym fundamentalnych problemów egzystencji? Religijnym misterium – pyta najwybitniejsza badaczka Szymanowskiego, Teresa Chylińska. A może jungowską psychodramą, teatrem duszy, w którym zmaga się człowiek i jego Cień, freudowskim badaniem podświadomości, synkretyczną opowieścią o podobieństwach Chrystusa i Dionizosa, wykładem o mechanizmach władzy? Interpretacje można mnożyć, uniwersalny wymiar muzyki pozwala budować z niej bardzo różne opowieści. Co wielu już realizatorów wyprowadziło na interpretacyjne bezdroża.

Opisana w libretcie katedra w Palermo w Operze Krakowskiej staje się pałacem prawa i rządzących cywilizacją norm. Na filarach wielkiej sali wyświetlają się teksty starożytnych kodeksów i zasad. W ten apolliński porządek wkroczy Pasterz-Dionizos, zburzy spokój Króla, zauroczy jego żonę Roksanę. Para królewska wyruszy w świat, porzucając pałac, który zmieni się w ruinę. Ich powrót po latach będzie gorzki, a finałem – śmierć. Tak w skrócie można by streścić spektakl w krakowskiej Operze.

W przedpremierowych deklaracjach inscenizację zapowiadano jako opowieść o hedonizmie i samorealizacji, nowej religii naszych czasów. Niestety interpretacja Znanieckiego jest nieprzekonywująca i przekombinowana, raczej nieczytelna, niezamierzenie komiczna, na dodatek raczej w złym guście.

Brzydka scenografia przypomina tanie sklepowe reklamy, mieniące się w podstawowym spektrum tęczy. Gdyby nie emocje ewokowane przez muzykę, trudno byłoby zorientować się w treści. Zresztą, i tak nie jest łatwo. Owszem Roksana i Roger są sobą znudzeni (on czyta gazetę przy stole), żyją wśród skostniałych norm (co natrętnie sugerują kolorowe słupy z napisami w różnych alfabetach), ale gwałtowne zmiany w psychologii bohaterów właściwie niczym się nie uzasadniają. Sytuacja mętnieje w II akcie – najpierw na scenę wchodzi chór zamiatający podłogę (nie podejmuję się interpretacji), a potem do posępnego Rogera dołącza Pasterz, identycznie jak Król ubrany, i wykonujący lustrzane ruchy. Ta niezamierzona raczej parodia nie wygląda zbyt groźnie, ale ma o dziwo na scenie potworne skutki – z sufitu spada wielki żyrandol z łańcuchów, zaczynają się też tańce bachantek, które okazują się młodzieńcami, na dodatek ze skłonnością do destrukcji ( w pył obracają się kartonowe popiersia starożytnych mędrców). W ostatnim akcie bohaterowie przemieniają się w podstarzałych hipisów, a z ekranu mrugają do nas przypadkowe fotki. Śmierć rzeczywiście jest wyzwoleniem, także dla widowni, choć całość robi wrażenie zestawu przypadkowych pomysłów.

Szkoda. Szkoda wspaniałej, hipnotyzującej muzyki Szymanowskiego, szkoda tajemnicy, którą przepisano na jakąś nieciekawą historię, jakby zaczerpniętą z kolorowej gazety o celebrytach.

jn

REALIZATORZY

Reżyseria i kostiumy: Michał Znaniecki

Kierownictwo muzyczne: Łukasz Borowicz

Scenografia: Luigi Scoglio

Choreografia: Diana Theocharidis

Przygotowanie chóru: Zygmunt Magiera

Przygotowanie chóru dziecięcego: Marek Kluza

Reżyseria światła: Bogumił Palewicz

OBSADA

Roger | Mariusz Kwiecień, Mariusz Godlewski

Roksana | Katarzyna Oleś-Blacha, Iwona Socha

Pasterz | Pavlo Tolstoy, Adam Zdunikowski

Edrisi | Vasyl Grokholskyi, Adam Sobierajski

Arcykapłan | Przemysław Firek, Jacek Ozimkowski

Diakonisa | Marta Abako, Agnieszka Cząstka, Monika Korybalska

ORKIESTRA, CHÓR, CHÓR DZIECIĘCY i BALET OPERY KRAKOWSKIEJ

Premiera: 13 listopada 2015

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"