Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Król Edyp" RECENZJA

Tekst promujący najnowsze przedstawienie Teatru Starego kończy następujący fragment: "Wierzymy, iż projekt, adresowany współczesnej – postdramatycznej i postmodernistycznej widowni – stanowić będzie rodzaj mostu między dziełami kultury wysokiej a młodym odbiorcą kultury." Sposobów na przerzucenie tego mostu, jak się okazuje, jest kilka.

"Król Edyp" w Teatrze Starym
%gallery_20590%

Jako pierwsza widza angażuje muzyka, za którą odpowiada Robert Piernikowski, współtwórca odnoszącego sukcesy w kraju i za granicą składu Napszykłat, który specjalizuje się w futurystycznym, alternatywnym hip-hopie i odważnej elektronice. Współproducentem "Króla Edypa" jest zaś Festiwal UNSOUND, którego Piernikowski jest stałym gościem. Mamy więc do czynienia z muzyką, która łączy w sobie Igora Strawińskiego, noise, apokaliptyczne, industrialne sample i tylko odrobinę oryginalnych melodii – wszystko w duchu UNSOUNDowych interferencji.

Spektakl Jana Klaty jest inspirowany "Królem Edypem" Sofoklesa i Strawińskiego. Na scenie jednoosobowy chór (Krzysztof Stawowy) posługujący się językiem francuskim, natomiast Jokasta (Iwona Budner) i Edyp (Krzysztof Zawadzki) śpiewają po łacinie. Wydaje się to być zabiegiem odstraszającym widza, zwłaszcza młodego. Francuski jest jednak ukłonem w stronę oryginalnego libretto Jeana Cocteau, a łacina nie może przeszkadzać, jeśli widz ma choć minimalne przygotowanie merytoryczne. A czy tekst tragedii Sofoklesa, na stałe wpisany nie tylko w kulturę światową, ale również zaadaptowany przez inne dziedziny życia od wielu pokoleń, może być dla kogoś niezrozumiały? Nawet jeśli postacie posługują językiem obcym, nie ma to znaczenia, bo nie o treść tutaj chodzi a o formę, a ta jest ze wszech miar godna polecenia.

Kolejnym pomostem między antycznym a młodym jest wszystko to, co widzimy. Scena zbudowana z rusztowań, przebiegająca wzdłuż i wszerz sali Helena, fantastyczne oświetlenie, dzięki któremu równolegle możemy oglądać pasjonujący teatr cieni. Kostiumy przypominające stroje nie antyczne, a rodem z post-apokaliptycznych powieści science-fiction – misternie uplecione z tworzyw sztucznych.

No i wreszcie rzecz banalna, ale w tym przypadku jakże istotna informacja techniczna – długość przedstawienia. To zaledwie 40 minut, ale w czasach, gdy młodzi ludzie mają problem z dotrwaniem do końca klasycznego, 90-minutowego filmu a podstawową formą, z którą mają do czynienia, jest kolejny odcinek ściągniętego z internetu serialu, 40 minut wydaję się być idealne.

Miłośnicy Jana Klaty-reżysera odniosą kolejny tryumf. Przeciwnicy Jana Klaty-dyrektora Teatru Starego mają kolejny argument przeciw. Miłośnicy opery też mogą kręcić nosem, bo w „Królu Edypie” anachroniczny śpiew, bez walki przegrywa w zderzeniu z potężną muzyką i dźwiękiem. Nie jest to też przedstawienie dla miłośników tzw. eksperymentów w sztuce i muzyce, bo pojęcie to zupełnie straciło znaczenie i dziś stało się zamiennikiem słowa „alternatywny”. Eksperyment zakłada możliwość porażki, nie wszystko musi być dopracowane, czasem wręcz trzeba się potknąć, żeby wyciągnąć wnioski na przyszłość. U Jana Klaty wszystko jest przemyślane, z premedytacją zaplanowane i dopracowane. Robert Piernikowski ma na tyle duże doświadczenie (również teatralne), że jego muzyka może jedynie zachwycać, nie ma co doszukiwać się niedociągnięć przy próbie zrobienia czegoś rewolucyjnego. Underground – o ile nadal istnieje – jest gdzie indziej, a most między klasyką a współczesnością (bo przecież już nie awangardą) stoi niezagrożony.








Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"