Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Tosty po meksykańsku”

„Tosty po meksykańsku“ to trzeci film Fernanda Eimbcke, bliskiego współpracownika – znanego w Polsce dzięki wrocławskim Nowym Horyzontom – Carlosa Raygadasa. Razem z wcześniejszymi – „Sezonem na kaczki” (2004) i „Jeziorem Tahoe” (2008) – tworzy interesującą trylogię o psychicznym i fizycznym dojrzewaniu.

Jerzy Armata poleca: „Tosty po meksykańsku”
źródło: materiały dystrybutora

„Tosty po meksykańsku”
Reż. Fernando Eimbcke
Prod. Meksyk 2013

Tym razem bohaterami opowieści meksykański reżyser uczynił Palomę – samotną kobietę w średnim wieku, Hektora – jej nastoletniego syna, oraz Jazmin – rówieśniczkę syna, która zaczyna się nim mocno interesować. Akcja filmu rozgrywa się w wypoczynkowej miejscowości, po sezonie. Trafiła tam Paloma z Hektorem, trafiła i Jazmin z rodzicami – po promocyjnej cenie. Pusty hotel, opustoszałe plaże, czas płynie leniwie. Każdy dzień jest podobny do następnego, wypełniony powtarzanymi, niemal rytualnymi czynnościami: posiłek, plaża, kąpiel, książka, trochę gapienia się w telewizor, gra w karty, znów posiłek, plaża, kąpiel…

Palomę i Hektora łączy silna więź, znakomicie się rozumieją, są dla siebie mili i wyrozumiali. Ale pewnego dnia na horyzoncie pojawia się Jazmin. I to ona spowoduje, że chłopiec coraz bardziej będzie oddalał się od matki, która nie potrafi się z tym pogodzić. I zacznie walczyć, choć widomo, że z góry stanie na przegranej pozycji.

„Kiedy napisałem kolejną wersję scenariusza, już z Palomą w roli głównej, uświadomiłem sobie, że dojrzewanie to trudny proces nie tylko dla dziecka, ale także dla jego matki, która musi konfrontować się z pewnymi zmianami zachodzącymi w życiu jej pociechy, a ponad wszystko – w życiu jej samej” –  wyznaje Eimbcke.

Meksykański reżyser rozgrywa swą opowieść wolno, tak jak leniwie toczy się życie w opuszczonym przez większość turystów kurorcie. Skupia się na obserwacji codziennych ważnych i nieważnych – tych jest zdecydowanie więcej – życiowych czynności. Ale ta metoda wciąga. Początkowo obserwujemy bohaterów opowieści chłodnym okiem – niczym biologiczne preparaty, z biegiem czasu jednak pojawiają się emocje, zaczynamy im kibicować. Pewne rzeczy nas wzruszają, inne śmieszą. Ale to uśmiech pełen sympatii, nie rechot… Właśnie subtelność opowiadania jest chyba największym walorem „Tostów po meksykańsku”, które przyniosły Eimbcke kilka ważnych festiwalowych laurów, z Srebrną Muszlą w San Sebastian na czele.       


Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany