Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Szermierz”

Ten film miał nominację do Złotego Globa, znalazł się na skróconej liście fabuł ubiegających się o Oscara pośród tytułów nieanglojęzycznych, został uznany za fiński film dekady. Jest swego rodzaju gatunkową hybrydą – filmem historycznym, dramatem sportowym oraz przejmującą opowieścią o miłości. A jego genezę stanowi przejmująca historia człowieka, który istniał i działał naprawdę – Endela Neilsa, estońskiego florecisty o skomplikowanej i pełnej dramatycznych zwrotów biografii.

Jerzy Armata poleca: „Szermierz”
fot: materiały prasowe

„Szermierz”

Reż. Klaus Härö

Prod. Finlandia/Estonia/Niemcy 2015

Podczas II wojny, gdy Estonia dostała się pod niemiecką okupację, wcielono go siłą do Wehrmachtu. W 1944 roku, gdy przyszła władza radziecka i Estonia została pochłonięta przez ZSRR, młodzi mężczyźni, którzy wcześniej służyli w wojsku niemieckim byli wyłapywani przez aparat bezpieczeństwa, osądzani i zsyłani na Syberię.

Akcja filmu Klausa Härö toczy się na początku 1953 roku. Endel Neils, który podczas leningradzkich studiów był wyróżniającym się szermierzem, by nie dostać się w ręce bezpieki, przyjeżdża do rodzinnych stron, do estońskiej mieściny Haapsalu i podejmuje tam pracę nauczyciela wychowania fizycznego sądząc, że tam – gdzieś, na skraju świata – nie dosięgnie go władza radziecka. Zobowiązany przez dyrektora szkoły do prowadzenia także zajęć pozalekcyjnych zakłada klub szermierczy, który wśród pozbawionych jakiejkolwiek atrakcji dzieci, cieszy się ogromną popularnością. Niestety, dyrekcja – w odróżnieniu od samych uczniów i ich rodziców – nie jest zachwycona, wszak szermierka to typowy sport burżuazyjny, a nawet feudalny, nie proletariacki…

Pojawia się jeszcze inne, poważniejsze zagrożenie. Dzieci, które z pasją trenują pod okiem Neilsa – i czynią szybkie postępy – pragną jechać na turniej do Leningradu, by sprawdzić swe umiejętności. Dla nich to spełnienie życiowego marzenia, dla ich trenera – zagrożenie życia…

Film Härö jest pełen emocji, przejmuje i wzrusza, a to dzięki trafnej obsadzie oraz potoczystości samego opowiadania. Ta jednostkowa historia ma wymiar uniwersalny i ponadczasowy, a jej przesłanie jest proste i czytelne. Jak mawiał prof. Władysław Bartoszewski: „Warto być przyzwoitym”. Bez względu na czasy, w jakich przyszło nam żyć. A co do samego Neilsa: 5 marca 1953 roku umarł Stalin, florecista przeżył go o 46 lat, a klub szermierczy, który założył w Haapsalu odnosi sukcesy do dziś.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"