Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: "Syn Szawła" i "Labirynt kłamstw"

W tym tygodniu Jerzy Armata wyjątkowo poleca dwa filmy.

Jerzy Armata poleca: "Syn Szawła" i "Labirynt kłamstw"
Kadr z filmu "Syn Szawła". Fot. mat. prasowe

„Syn Szawła”: Auschwitz, 1944 rok. Szaweł, członek Sonderkommando, specjalnego oddziału żydowskich więźniów zmuszonych do czynnego asystowania hitlerowskim oprawcom w dokonywaniu zbrodni wojennych, pragnie wyprawić synowi godny pogrzeb poprzez odmówienie kadiszu w obecności rabina. „Labirynt kłamstw”: Niemcy, 1958 rok. Simon Kirsch, niemiecki Żyd, ocalały więzień Auschwitz, nie może sobie darować, że nie odmówił w obozie kadiszu, kiedy zostały uśmiercone przez doktora Mengele dwie jego córeczki.

Debiutancki film László Nemesa przynosi 48 godzin z obozowego życia Szawła poszukującego w obozowej rzeczywistości rabina, który spełniłby jego marzenie związane z pochówkiem nieżyjącego dziecka. Jesteśmy w środku obozowego piekła, co dodatkowo podkreśla realistyczne spojrzenie i pierwszoosobowa narracja, prowadzona głównie obrazem (Brązowa Żaba dla zdjęć Mátyása Erdély’ego na ubiegłorocznym Camerimage). Opowieść Giulio Ricciarellego przynosi kilka tygodni z pracy młodego, zdolnego i szalenie ambitnego prokuratora, który tropi nazistowskich przestępców. Tu narracja jest bardziej „zobiektywizowana”, a formuła filmu bliska poetyce kina zerowego. To historia klasycznie opowiedziana, zgodnie z logiką przyczynowo-skutkową, pełna suspensu i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

„Syn Szawła” to opowieść z otchłani piekła. Jej bohater poznał naocznie wszystko, co najgorsze, najokrutniejsze, najpodlejsze. Protagonista „Labiryntu kłamstw”, niczym tabula rasa, żył w pewnej nieświadomości, dopiero prowadzenie prokuratorskiego śledztwa odkrywa przed nim kolejne piekielne kręgi. Oba filmy przerażają i ostrzegają zarazem, a czynią to na różne sposoby. „Syn Szawła” spogląda w przeszłość, w której „ludzie ludziom zgotowali ten los”, film niemiecki w teraźniejszość, tropi niegdysiejsze potwory, które znalazły w niej bezpieczny azyl. To filmy różnej rangi artystycznej.

„Syn Szawła” ma na swym koncie kilkanaście prestiżowych laurów, m.in. grand prix oraz laur FIPRESCI na ubiegłorocznym festiwalu w Cannes, Złoty Glob, a także oscarową nominację, „Labirynt kłamstw” cieszył się powodzeniem na wielu festiwalach, choć żadnymi trofeami nie został uhonorowany. Warto jednak zobaczyć oba te obrazy, które w pewnym stopniu znakomicie się dopełniają.

Kadr z filmu "Labirynt kłamstw". Fot. mat. prasowe

Jerzy Armata

PIĄTKOWA REKOMENDACJA FILMOWA

„Syn Szawła”. Reż. László Nemes. Prod. Węgry 2015

„Labirynt kłamstw”. Reż. Giulio Ricciarelli. Prod. Niemcy 2014

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"